Strzelił gola i zniknął z radarów. Wisła Kraków tłumaczy sytuację
Jeremy Guillemenot strzelił gola w spotkaniu z Wieczystą Kraków i od tamtej pory nie wystąpił dla Wisły Kraków. Klub tłumaczy, jak wygląda sytuacja napastnika.
Jeremy Guillemenot dołączył do Wisły w trakcie letniego okienka. Szwajcar od samego początku polskiej przygody miał spore problemy ze zdrowiem.
Do tej pory napastnik tylko czterokrotnie załapał się do kadry meczowej pierwszego zespołu. Wystąpił w dwóch spotkaniach, uzbierał raptem 26 minut.
W jednym mecz - derbach z Wieczystą - strzelił gola. Od tamtego starcia, a więc od sierpnia, ani razu nie zameldował się na boisku, nie siedział też na ławce.
Kibice długo zastanawiali się, jak wygląda sytuacja Guillemenota. W końcu głos postanowił zabrać klub, który zdradził, że 28-latek znów walczy z kontuzją.
- Zawodnik zmaga się z urazem kolana, który na ten moment uniemożliwia mu uczestnictwo w meczach. Jeremy jest pod stałą opieką lekarską i fizjoterapeutyczną. Piłkarz jest w treningu mieszanym na boisku. Część indywidualnie a część z drużyną. Obciążenia są zwiększane stopniowo - czytamy w komunikacie.
Kontrakt snajpera obowiązuje do 30 czerwca 2028 roku. Portal Transfermarkt wycenia go na 300 tysięcy euro.