Święcicki o kontrowersji w Ekstraklasie. "Ewidentny rzut karny"

Mateusz Święcicki zabrał głos w sprawie kontrowersji ze starcia Rakowa Częstochowa z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza. Nie miał żadnych złudzeń na kanale Meczyki.
W sobotnie popołudnie Raków Częstochowa pokonał 1:0 Bruk-Bet Termalicę Nieciecza. Więcej niż o rezultacie starcia 22. kolejki PKO BP Ekstraklasy mówi się jednak o kontrowersji sprzed przerwy.
W 32. minucie po zagraniu głową Ivana Durdova Jean Carlos wyraźnie zagrał piłkę ręką. Sędzia Paweł Raczkowski nie podyktował jednak rzutu karnego, mimo że korzystał z pomocy systemu VAR.
Co więcej, w obronę arbitra wzięła Komisja Ligi, która stwierdziła, że futbolówka była "nieoczekiwana" dla Carlosa oraz została zagrana przez Durdova z bliskiej odległości. Więcej informacji TUTAJ.
Głos w sprawie zabrał Mateusz Święcicki. Na kanale Meczyki dziennikarz Eleven Sports wyznał, że była to ewidentna "jedenastka". Jednoznacznie ocenił, że Europę toczy obecnie kryzys sędziowski.
- Dla mnie to jest ewidentny rzut karny. Uważam, że mamy kryzys sędziowski. Nie tylko w Polsce, lecz także w Europie. W Hiszpanii jest permanentny, we Włoszech zatacza coraz większe kręgi - uciął.
- Moim zdaniem na 100 osób, które podchodzą do tego tematu bez sympatii, wskaże na rzut karny. Obecne przepisy dotyczące ręki skłaniają nas do refleksji: nie ma ręki, kiedy jest ręka - powiedział.
Raków plasuje się obecnie na trzeciej pozycji w tabeli PKO BP Ekstraklasy, a Bruk-Bet Termalica zajmuje 18. lokatę. Liderem, przed Górnikiem Zabrze, cały czas jest natomiast Jagiellonia Białystok.
Oglądaj program "Pogadajmy o piłce" na kanale Meczyki:
