Świetne wieści dla Barcelony. Coraz bliżej decyzji w sprawie Camp Nou
Prace na Camp Nou idą zgodnie z planem, co niedługo powinno się przełożyć na znacznie większą pojemność obiektu. Wygląda na to, że już w marcu otwarte zostaną kolejne sektory.
W niedzielę FC Barcelona wykorzystała potknięcie Realu Madryt, pokonała na własnym obiekcie Levante 3:0 i wróciła na fotel lidera La Liga. Mecz ten z trybun oglądało blisko 45 tys. sympatyków.
Już w trakcie najbliższego weekendu drużyna prowadzona przez Hansiego Flicka rozegra kolejne niezwykle ważne spotkanie. Tym razem jej przeciwnikiem w pojedynku ligowym będzie Villarreal.
Kilka dni później urzędujący mistrz Hiszpanii zmierzy się w Pucharze Króla z Atletico Madryt. Po pierwszym meczu faworytem do awansu jest "Los Colchoneros". Mecz rozgrywany w stolicy padł łupem gospodarzy 4:0. W rewanżu Barcelonę mogła wspierać naprawdę pokaźna liczba kibiców.
Od kilku tygodni spekulowało się, że na starcie z Atletico mogą zostać otwarte kolejne sektory na Camp Nou. Z informacji podanej przez Mundo Deportivo wynika jednak, że tak się nie stanie. We wtorek na obiekcie pojawiły się władze, które oceniły stan bezpieczeństwa na stadionie.
Mimo tego, że wizytacja wypadła pozytywnie, działacze Barcelony nie są przekonani, czy dostaną licencję na się pojedynek z Atletico. Dużo bardziej realne jest uzyskanie zgody na starcie z Sevillą.
Wspomniane spotkanie zaplanowano na 15 marca. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, na trybunach będzie mogło zasiąść 62 tys. osób. Jednocześnie będzie to rekord nowego Camp Nou.