Święto na Camp Nou. Nagle szok w 1. minucie

FC Barcelona mierzy się z Deportivo Alaves w 14. kolejce ligi hiszpańskiej. Katalończycy przygotowali specjalną oprawę sobotniego meczu. Spotkanie rozpoczęło się jednak od bramki rywali.
W poprzednim tygodniu "Barca" wróciła na odnowione Camp Nou. Podopieczni Hansiego Flicka uczcili to zwycięstwem 4:0 nad Athletikiem.
W sobotę Katalończycy rozgrywają drugi mecz w tym sezonie na Camp Nou. Spotkanie z Alaves zbiegło się w czasie ze 126. rocznicą powstania "Dumy Katalonii".
Barcelona uczciła swoje urodziny. Kibice na trybunach. Przed pierwszym gwizdkiem 45 tys. fanów pomachało flagami w barwach klubu i Katalonii.
Kibice nie mieli jednak powodów do radości na początku meczu. Już w 1. minucie goście objęli prowadzenie. Po centrze z rzutu rożnego do piłki dopadł Pablo Ibanez, który z bliskiej odległości trafił do siatki.
Odpowiedź Barcelony nastąpiła dość szybko. Zagranie Raphinhi z lewej strony wykorzystał Lamine Yamal, doprowadzając do remisu.
Barcelona jeszcze w pierwszej połowie objęła prowadzenie po golu Daniego Olmo. W doliczonym czasie ofensywny pomocnik zapewnił zwycięstwo 3:1.