Szaleństwo w Pucharze Polski! Śląsk za burtą, pierwszoligowiec świętuje

Kluby z Ekstraklasy odpadają jeden za drugim! Odra Opole pokonała Śląsk Wrocław 2:1 (0:0) i awansowała do 1/8 finału Pucharu Polski!
Odra powinna otworzyć wynik w 22. minucie. Gospodarze mieli świetną sytuację, ale jeszcze lepiej zachował się Szromnik. Po drugiej stronie swojej dobrej okazji nie wykorzystał Samiec-Talar.
Druga zmiana nie zaczęła się zbyt porywająco. Goście mieli spory problem ze stwarzaniem szans, co wynikało z braku napastnika. Jakby tego było mało, Odra regularnie sprawdzała czujność Szromnika.
Golkiper Wrocławian zanotował trzy kluczowe parady. Uratował zespół po strzałach Gajdy, Pereza, a na koniec Cassio. Gospodarze byli wściekli na swoją nieskuteczność.
Ostatecznie zostali za nią skarceni. Wejście smoka zaliczył bowiem Tomasiewicz. W 80. minucie wbiegł na murawę, a w 81. już świętował gola. Popisał się ładnym strzałem z obrębu pola karnego. Śląsk prowadził 1:0.
W końcówce Opolanie szukali wyrównania, jednak nie potrafili dotrzeć do "szesnastki" gości. Cały czas dobrze dysponowany był Szromnik, który w razie konieczności przecinał podania przed własnym polem karnym. Wydawało się, że jest już po meczu.
Wtedy jednak Odra zrobiła swoje. Futbolówkę przyjął Szysz i spróbował z dystansu. Uderzył na tyle precyzyjnie, że bramkarz nie sięgnął. Remis w ostatniej akcji meczu.
W dogrywce lepiej wyglądali przyjezdni. To właśnie oni powinni znów prowadzić w 99. minucie. Piłka spadła po nogi Llinaresa, ale ten nie trafił nawet w światło bramki.
Odpowiedź przyszła błyskawicznie. W 100. minucie Szysz nawinął rywala, wypatrzył Nalepę, a ten zmieścił uderzenie pod poprzeczkę. Śląsk był na deskach.
W drugiej części Śląsk próbował wrócić do rywalizacji, ale nie potrafił zabrać się za gospodarzy. Próbę Linettego lepiej przemilczeć, podobnie jak z uderzeniem Tomasiewicza. Jakby tego było mało, Wrocławianie nadziewali się na kontry. Świetną szansę miał Pochcioł, ale kopnął obok słupka.
W 116. minucie rzut karny starał się wymusić Llinares, ale dostał żółtą kartkę za symulkę. Chwilę później genialną paradą na linii popisał się Spychała, który głową wybił próbę Ciućki. Odra wciąż prowadziła.
Ostatecznie Opolanie dopięli swego i awansowali do 1/8 finału Pucharu Polski. Na tym etapie pozostały zaledwie cztery drużyny z Ekstraklasy.