Szalona końcówka Motoru! Było 0:2, Zagłębie nie wytrzymało tempa

Szalona końcówka Motoru! Było 0:2, Zagłębie nie wytrzymało tempa
Pawel Bejnarowicz / pressfocus
Zagłębie Lubin, choć prowadziło 2:0, nie zdołało wygrać z Motorem Lublin. Po świetnej końcówce gospodarze wyrwali remis 2:2.
Motor Lublin wygrał ostatnie dwa mecze i wydostał się ze strefy spadkowej PKO BP Ekstraklasy. Zagłębie Lubin było zaś tuż po triumfie nad Jagiellonią Białystok. Oba zespoły przystępowały do tego spotkania, będąc na fali, co też od pierwszych minut było widoczne na murawie.
Dalsza część tekstu pod wideo
Dużo lepiej w ten mecz mógł wejść Motor Do strzału doszedł Mbaye Ndiaye. Senegalczyk uderzył zbyt mocno i huknął nad poprzeczką.
W 33. minucie zagotowało się pod drugim polem karnym. Arbiter dopatrzył się zagrania piłki ręką przez piłkarza gospodarzy i przyznał "jedenastkę" Zagłębiu. Po interwencji VAR-u jednak go cofnął. Na powtórkach widać bowiem, że zawodnik Motoru nie złamał przepisów.
Goście nie zdjęli jednak nogi z gazu i tuż przed przerwą wyszli na upragnione prowadzenie. Po rykoszecie na 1:0 trafił Sebastian Kerk.
Bramka do szatni napędziła Zagłębie, które w 48. minucie podwyższyło na 2:0. Podanie od Michała Nalepy na gola zamienił Marcel Reguła.
Wraz z upływem czasu do głosu zaczął dochodzić Motor. Dwukrotnie nad bramką uderzał Rony Lopes. Szczęścia zabrakło też przy strzale Karola Czubaka. Na pierwsze w tym meczu trafienie dla gospodarzy należało poczekać do 75. minucie. Gola strzelił wtedy Mateusz Łęgowski.
Motor nie zwolnił tempa i w 87. minucie doprowadził do remisu! Na miano bohatera zapracował Ndiaye, który wykorzystał złą interwencję Zlatana Alomerovicia po rzucie rożnym i zagwarantował cenny remis 2:2.
Piotr - Sidorowicz
Piotr SidorowiczDzisiaj · 19:54
Źródło: własne

Dyskusja

Przeczytaj również