Szalony plan Lechii ws. odjętych punktów. To zmieniłoby sytuację w tabeli
Lechia Gdańsk ma szalony plan. Klub liczy na odzyskanie pięciu punktów w PKO BP Ekstraklasie odjętych mu wiele miesięcy temu.
W obecnych rozgrywkach PKO BP Ekstraklasy Lechia Gdańsk zanotowała 10 wygranych, sześć remisów i dziewięć przegranych. Mimo to ma aktualnie na koncie 31 punktów.
Przed startem kampanii została bowiem ukarana przez Polski Związek Piłki Nożnej za zaległości finansowe. Komisja Odwoławcza ds. Licencji Klubowych odjęła jej pięć oczek.
Ta różnica miałaby niebagatelny wpływ na układ tabeli. Gdyby klub odzyskał stracone punkty, awansowałby z 14. pozycji na szóstą lokatę. Przegląd Sportowy Onet przekazuje, że jego włodarze wciąż na to liczą.
Według Piotra Wołosika klub wynajął renomowaną warszawską kancelarię, by walczyć o odzyskanie oczek. Wyczerpał już dwie ścieżki: PZPN i Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu przy Polskim Komitecie Olimpijskim.
Pozostały jednak dwie kolejne: sąd powszechny i Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu w Lozannie. Co więcej, klub chciałby, żeby do czasu wydania decyzji przez wspomniane organy zwrócono mu punkty.
- Lechia wpadła na szatański pomysł. Na razie to pokątna propozycja, ale Lechia chce, żeby jej te punkty oddać i po ewentualnym wyczerpaniu ścieżki prawnej, wtedy ostatecznie się rozliczyć. Na dziś PZPN oddaje pięć oczek Lechii i czeka na rozstrzygnięcie albo w kraju, albo w Lozannie. Ale nie wiem, kto na to pójdzie - powiedział.
Według Łukasza Olkowicza właściciel Paolo Urfer miał spotkać się z graczami i oznajmić im, że punkty zostaną odzyskane. Pozostaje zatem czekać na oficjalne oświadczenie.