Szokująca końcówka Atletico! To była 87. minuta, totalny zwrot akcji

Atletico Madryt wyszarpało triumf nad Deportivo Alaves 2:1 i wygrało czwarty mecz z rzędu w La Liga! Bohaterem został Cristian Romero, który w samej końcówce zdobył bramkę na wagę zwycięstwa.
Przed pierwszą w tym sezonie przerwą na reprezentację Atletico Madryt zanotowało serię trzech zwycięstw z rzędu, pokonując kolejno Real Sociedad (3:0), Osasunę (4:0) i Real Madryt (2:1). W sobotę zespół ze stolicy chciał pójść za ciosem i sięgnąć po triumf nad Deportivo Alaves.
Drużyna prowadzona przez Diego Simeone mogła objąć prowadzenie jeszcze przed upływem pierwszego kwadransa. Mocny strzał Jonathana Davida obronił jednak bramkarz gospodarzy, Antonio Sivera.
W 34. minucie golkiper Deportivo Alaves nie miał jednak już nic do powiedzenia. David zgrał piłkę do Alejandro Grimaldo, który trafił na 1:0.
Gospodarze momentalnie zabrali się za odrabianie strat, co w doliczonym czasie pierwszej połowy przyniosło wydatny efekt. Piłkę w siatce po strzale z rzutu karnego umieścił Lucas Boye. Chwile wcześniej przewinienia we własnej "szesnastce" dopuścił się zaś Robin Le Normand.
Słaba gra Atletico sprawiła, że już w przerwie Simeone zdecydował się na podwójną zmianę. Na boisku pojawili się Alex Baena i Julian Alvarez. Swój występ zakończyli zaś Jonathan David i Ademola Lookman.
W 61. minucie w okolicach środka boiska Angel Perez ostro potraktował Alvareza. Po interwencji VAR-u piłkarz Alaves obejrzał czerwoną kartkę i wyleciał z boiska. Atletico kończyło mecz w przewadze.
Wraz z upływem czasu przewaga "Los Colchoneros" stawała się coraz większa. Do strzałów dochodzili Grimaldo, Alvarez i Llorente. Żaden z nich nie zaskoczył jednak bramkarza. Wszystko zmieniło się w 87. minucie, kiedy to po wrzutce ze skrzydła na 2:1 trafił Cristian Romero.
Gol zdobyty przez Argentyńczyka zapewnił Atletico czwarty komplet punktów z rzędu. W tabeli La Liga przekłada się to na drugą pozycję.