Szokujące kulisy braku powołania dla Skorupskiego. "To jest chore"
Łukasz Skorupski przestał być powoływany do reprezentacji Polski. Niespodziewane kulisy całej sprawy ujawnił Daniel Kaniewski, doradca i menedżer sportowy bramkarza, który porozmawiał z portalem Transfery.info.
Skorupski wypadł z łask Jana Urbana. Nie znalazł się na liście powołanych już na poprzednie zgrupowanie. Nawet po kontuzjach Kamila Grabary i Bartłomieja Drągowskiego nie znaleziono wówczas miejsca dla zawodnika Bologni.
Teraz selekcjoner ponownie pominął 35-latka. Na mecze z Rumunią i Szwecją powołani zostali Sławomir Abramowicz, Bartłomiej Drągowski i Mateusz Kochalski. Z kontuzjami zmagają się m.in. Grabara czy Marcin Bułka.
Okazuje się, że w październiku członkowie sztabu mieli sugerować Skorupskiemu, że znajdzie się w kadrze. Później dokonano jednak innego wyboru. W listopadzie już nie skontaktowano się z golkiperem.
- Jeżeli sztab szkoleniowy dzwoni do zawodnika i dopytuje się, jak się czuje, czy jest zdrowy, czy jest wszystko w porządku, przed samym zgrupowaniem, to jest normalne i profesjonalne podejście sztabu szkoleniowego. Tutaj też było takie podejście. Dzwonili do Łukasza, pytali się, jak się czuje, czy jest wszystko w porządku, jak po meczu, że dobrze wypadł. To było przed październikowym zgrupowaniem. I nagle dzwonią do niego: „Dobra to widzimy się na zgrupowaniu, jutro powołania”. Łukasz, kolejnego dnia schodząc z treningu, wziął telefon, a tam dziesiątki wiadomości, że nie jest powołany - powiedział Daniel Kaniewski w rozmowie z Transfery.info.
- I to jest dziwne dla takiego zawodnika, tak? To uważam, że jest chore, bo jeżeli ktoś pyta się i wiadomo, że on był jedynką przez cały czas, a ma inne plany, no to niech po prostu powiedzą mu wprost, a nie, że nie zostaje powołany, nie wiadomo z jakiego powodu - dodał doradca bramkarza.
Skorupski jest 20-krotnym reprezentantem Polski. W barwach narodowych zachował sześć czystych kont. W tym sezonie wystąpił w ośmiu spotkaniach Bologni, wpuścił w nich 11 goli.