Szwarga przyznał, co zmienił w Rakowie. "Nie tak to powinno wyglądać"
Raków Częstochowa wydostał się z ostatniego miejsca w tabeli PKO BP Ekstraklasy po wygranej 3:1 z Pogonią Szczecin. Dawid Szwarga przyznał, jaka jest jego recepta na poprawę gry drużyny.
"Medaliki" w tym sezonie były prowadzone przez czterech różnych trenerów. Niedawne zwolnienie Tomasza Kaczmarka i angaż Dawida Szwargi były sporym zaskoczeniem.
Pod wodzą nowego trenera Raków awansował dalej w Pucharze Polski i przełamał się w Ekstraklasie. Szwarga wskazał klucz do odmiany Rakowa.
- Naprawiłem Raków? Nie. Jeszcze nic nie zrobiłem. Musimy złapać serię. Wiedziałem, gdy tu przychodziłem, trzeba będzie zmienić pressing. Raków w działaniach pressingowych, był bardzo bardzo nisko w tabeli. Nie tak to powinno wyglądać, nie takie było DNA Rakowa. Dziś ta intensywność była taka, jak powinna być - ocenił Szwarga na konferencji prasowej, cytowany przez Kamila Głębockiego.
Na początku spotkania duży błąd popełnił Władysław Koczerhin, co skutkowało golem dla rywali. Szwarga nie ma jednak pretensji do piłkarza. Wręcz przeciwnie - chwalił go za boiskową reakcję.
- Błąd indywidualny Kochergina, przez który tracimy gola? To nie błąd. Zrobiliśmy wszystko tak, jak na treningu. Kochergin źle zagrał piłkę? Zdarza się - przyznał.
- On takich błędów popełni jeszcze dużo. Nie wyeliminuję błędów z piłki nożnej. Ważniejsze jest to, jak on na błąd zareaguje. A zrobił to dobrze - zakończył.