Szwarga wprost po meczu z Legią. Oddał zasługi Kaczmarkowi, to zmieniono w Rakowie
Raków Częstochowa wygrał trzy ostatnie spotkania o stawkę. Dawid Szwarga otwarcie przyznał, że poprawa wyników to w dużej mierze zasługa jego poprzednika, Tomasza Kaczmarka.
Kaczmarek poprowadził "Medaliki" w zaledwie pięciu spotkaniach ligowych. Wygrał dwa z nich, ale i tak został zwolniony. Jego miejsce zajął Dawid Szwarga.
Pod wodzą tego ostatniego Raków awansował do 1/8 finału Pucharu Polski, wygrał też dwa ostatnie spotkania ligowe. Szkoleniowiec uważa, że to w dużej mierze zasługa jego poprzednika.
- Co zmieniłem, że ta drużyna tak gra? Bardzo dużo dało to, co zdiagnozował trener Kaczmarek. W przerwie na kadrę szybko zdiagnozował, że drużyna jest źle przygotowana motorycznie - powiedział Szwarga na konferencji prasowej, cytowany przez Kamila Głębockiego.
- Popracował z nimi i dziś ja w dużej mierze zbieram z tego plony. Dzisiaj się będziemy cieszyć, ale dalej jesteśmy w strefie spadkowej, spokojnie - dodał.
Szkoleniowiec został też zapytany o porównania z Markiem Papszunem, którego był asystentem. Nie chciał jednak wchodzić głębiej w ten temat.
- To już Wasza kwestia, mówcie co chcecie, jak chcecie. Możecie mnie nazywać deductorem, destruktorem, to Wasza rola. Nie będę się mieszał - wypalił do dziennikarzy.