Rachunek sumienia Polaka przed kamerami. "Nie mogę popełniać takich błędów"
Sebastian Szymański strzelił gola, ale popełnił też ważny błąd w przegranym 1:3 meczu ze Szwecją. Zawodnik Rennes wziął za to odpowiedzialność w rozmowie z TVP Sport.
Biało-czerwoni fatalnie rozpoczęli poniedziałkowe starcie. Już w 8. minucie po rzucie rożnym dali się zaskoczyć. Benjamin Nygren otworzył wynik.
Kolejny fragment rywalizacji należał do podopiecznych Jana Urbana. Nasi kadrowicze przeważali, kreowali sytuacje, aż wreszcie w 43. minucie Sebastian Szymański doprowadził do remisu.
W drugiej połowie Szwecja wypunktowała Polskę, wygrywając 3:1. Przy drugim golu rywali Szymański zgubił Yasina Ayariego, który następnie trafił do siatki.
- Wyglądało to bardzo podobnie do marcowego spotkania. Te same błędy. Sam gdzieś tam dałem się nawinąć przy drugiej bramce. Myślałem, że rywal odegra, a zabrał się z piłką, uderzył, strzelił gola. Nie mogę popełniać takich błędów i biorę za to odpowiedzialność. Myślałem, że Ten gol był kluczowy - powiedział Szymański na antenie TVP Sport.
- Ciężko wytłumaczyć, co stało się w drugiej połowie. Musimy przepracować to wspólnie, bo albo źle wchodzimy w pierwszą połowę, albo w drugą. Mamy jakość, aby kontrolować spotkanie przez 90 minut, nie mam wątpliwości, ale teraz tego nie pokazujemy. Musimy nad tym pracować, aby było lepiej. Momentami graliśmy dobrze, ale to nie wystarczyło - dodał.
Szymański jest 56-krotnym reprezentantem Polski. W barwach narodowych zanotował siedem bramek i siedem asyst.
Oglądaj studio po meczu Szwecja - Polska na kanale Meczyki:
