Laporta powiedział, co myśli o Lewandowskim. Zahavi ujawnił niezwykłe słowa
Robert Lewandowski po czterech latach rozstał się z Barceloną. Pini Zahavi twierdzi, że Polaka wciąż wdzięcznością darzy prezydent tego klubu Joan Laporta.
Lewandowski trafił do Barcelony latem 2022 roku. Zdobył z nią trzy mistrzostwa Hiszpanii, trzy Superpuchary Hiszpanii i Puchar Króla. Po czterech sezonach drogi jego i klubu się rozeszły.
Zahavi twierdzi, że wcale nie musiało tak być. Zwolennikiem pozostania Lewandowskiego na Camp Nou był ponoć Joan Laporta. Inne było jednak zdanie najważniejszych osób w pionie sportowym klubu.
- Joan Laporta go uwielbia, naprawdę go kocha! I chciał, żeby Robert grał na Camp Nou jeszcze jeden rok. Rozmawiałem z nim o tym w grudniu, powiedział mi wtedy: "Chcę, żeby Robert został". Ale Laporta, a przyjaźnię się z nim od ponad 30 lat, nie miesza się trenerom w ich pracę. O tym, jak wygląda kadra, decydują dyrektor sportowy i trener, a więc Deco i Hansi Flick. A oni nie mogli zapewnić Robertowi gry w podstawowym składzie, co było dla niego ważniejsze nawet od pieniędzy - powiedział Zahavi w rozmowie z portalem WP Sportowe Fakty.
Według niego Lewandowski na początku był rozczarowany rozwojem sytuacji, ale z czasem się z nią pogodził. Jego relacje z Barceloną wciąż mają być świetne.
- Dwa tygodnie temu rozmawiałem z Laportą, gdy byłem w Chicago. Powiedział mi: "Przekaż Robertowi, że go kochamy. Jest częścią naszej historii, człowiekiem, który uratował Barcę" - relacjonował Zahavi.
Teraz Lewandowski gra w Chicago Fire. Zabiegały o niego też inne kluby - także z Europy. Piszemy o tym TUTAJ.