Tak Messi pożegnał ojca. Trudno się nie wzruszyć

Tak Messi pożegnał ojca. Trudno się nie wzruszyć
JC Ruiz / PressFocus
Leo Messi pożegnał Jorge Messiego. Napisał do ojca wzruszający list, którego treść opublikował w mediach społecznościowych.
W niedzielne popołudnie zmarł Jorge Messi. Ojciec Leo Messiego miał 68 lat. W ostatnich tygodniach mierzył się z chorobą.
Dalsza część tekstu pod wideo
We wtorkowy poranek odbył się pogrzeb. Dzień później gracz Interu Miami pożegnał ojca, pisząc do niego wzruszający list.
- Tato, wciąż nie mogę uwierzyć, że odszedłeś. Nie mogę się z tym pogodzić, a raczej nie chcę się z tym pogodzić. Bardzo trudno mi sobie wyobrazić, że już cię nie zobaczę, że już nigdy nie porozmawiamy. Wiem, że cierpiałeś i że tak było najlepiej, jednak odszedłeś zbyt wcześnie. Mieliśmy jeszcze tyle wspólnych chwil do przeżycia. Tak bardzo prosiłeś mnie, żebym zagrał na mundialu, a właśnie na kilka dni przed jego rozpoczęciem twój stan się pogorszył. Po raz pierwszy miałeś nie pojawić się na mundialu, jednak mama powiedziała mi, że masz poczuć się lepiej i że masz na tyle wyzdrowieć, żeby móc podróżować. Powiedziałem ci, że dotrzemy do finału, żebyś mógł przyjechać. Po każdym meczu czekałem na wiadomości od ciebie i tęskniłem za ich otrzymywaniem. Wówczas zdałem sobie sprawę, że sytuacja jest bardzo poważna. Mimo to nie przestałem myśleć o tym, by dotrzeć jak najdalej, żeby zyskać dla ciebie trochę czasu i żebyś mógł obejrzeć spotkanie. Dotarliśmy do finału, a ciebie tam nie było. Chciałem zdobyć ten puchar, żeby ci go przynieść i pokazać ci go. Nie mogłem, nogi odmawiały mi już posłuszeństwa. Tym razem próbowałem walczyć wbrew własnemu ciału, jednak nie dałem rady. Kiedy przyjechałem, myślałeś, że przegraliśmy finał w konkursie rzutów karnych. Nie mogliśmy porozmawiać o niczym z tego, co się wydarzyło - wyznał.
- Nie zostaliśmy mistrzami świata, jednak nie masz pojęcia, jak bardzo cieszyliśmy się każdym pojedynczym meczem. Po raz kolejny miałeś rację: musiałem tam być i zagrać. Mówię ci to, bo była to jedyna rzecz, o której nie mogliśmy porozmawiać, skoro o wszystkim innym już wiesz. Rozmawialiśmy codziennie i spotykaliśmy się, kiedy tylko mogliśmy, biorąc pod uwagę moje zobowiązania.​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​ Nie wiem, co zrobię bez ciebie, nie wiem, jak mam dalej żyć. Grałem tylko w piłkę nożną, a teraz mam sporo wątpliwości, czy będę to robił jeszcze długo. Byłeś przy mnie od samego początku. Do końca pozostało już tak niewiele. Dlaczego nie mogłeś wytrzymać jeszcze tej odrobiny, żebyśmy mogli to razem dokończyć? Wiem, że cieszyłeś się, że twoja rodzina ma się dobrze: twoja żona, twoje dzieci, a przede wszystkim szczęście dawało ci, choć nie dawałeś tego po sobie poznać, oglądanie mnie na placu gry. Zawsze tak było, odkąd byłem mały. Zabierałeś mnie na wszystkie treningi, jak tylko wracałeś z pracy. Na wiele z nich zabierała mnie mama, bo ty pracowałeś. Rzecz jasna, nigdy nie opuściłeś ani jednego starcia. Jakże cierpiałeś, patrząc na mnie, i jakże się cieszyłeś, chociaż rzadko mnie chwaliłeś. Byłeś tatą, przyjacielem i autorytetem. Zawsze byłeś tym, kim trzeba było być w danej chwili, i nigdy się nie myliłeś. Pomijając kilka kłótni, zawsze miałeś rację - dodał.
- Koniec końców wszystko zawsze toczyło się tak, jak przewidywałeś. Będę za tobą bardzo tęsknił, jednak zawsze będziesz obecny, zwłaszcza w wychowaniu moich dzieci, ponieważ uczę i wychowuję je tak, jak wy uczyliście i wychowywaliście mnie. Spoczywaj w pokoju i czuwaj nad nami z góry tak samo, jak robiłeś to tutaj, na ziemi. Dziękuję za wszystko. Kocham cię, tato - zakończył.
Według miejscowych mediów Messi wrócił już do klubu. Gracz Interu Miami ma być gotowy do gry w następnych starciach.
Michał - Boncler
Michał BonclerDzisiaj · 16:03
Źródło: Leo Messi

Dyskusja

Przeczytaj również