Tak Nowak zareagował na brak powołania do kadry. Gracz GKS-u zdradził kulisy
Bartosz Nowak ponownie nie otrzymał powołania do reprezentacji. O tym, jaka była jego reakcja, opowiedział gracz GKS-u Katowice Marcel Wędrychowski.
Liga Narodów się nie zatrzymuje. W nadchodzących dniach Polska zmierzy się z Rumunią i Szwecją. W piątek Jan Urban ogłosił powołania. Wśród wybrańców selekcjonera nie znalazł się Bartosz Nowak.
O tym, jaka była reakcja gracza GKS-u Katowice, opowiedział jego klubowy kolega Marcel Wędrychowski. Okazuje się, że pomocnik przyjął informację ze spokojem. W szatni nie zabrakło także szydery.
- Bartek w ogóle nie jest zdenerwowany. W szatni jest oczywiście szyderka, jednak to normalne i nie ma w tym złej krwi. To jest jednak decyzja selekcjonera. Myślę, że też Bartek wie, że zasługuje na to powołanie i to, co zrobił w tamtym sezonie i to, co robi w tej kampanii, to jest godne poklasku - powiedział w rozmowie z TVP Sport.
- Według mnie zdecydowanie by pomógł. Może selekcjoner nie widzi go od pierwszej minuty, jednak w moim wyobrażeniu Bartek jest takim graczem, który w trudniejszej sytuacji meczowej mógłby wejść na plac gry i jakimś zagraniem odmienić losy rywalizacji. Na pewno by się przydał. Decyzję selekcjonera trzeba jednak szanować. Najlepiej wie, czego potrzebuje jego ekipa w danej chwili - dodał.
W trwających rozgrywkach Nowak zanotował 18 występów. Strzelił w nich siedem goli, dorzucił 11 asyst.
Umowa pomocnika z klubem wygasa w 2029 roku. Portal Transfermarkt wycenia go na 450 tysięcy euro.