Tak widzą Ekstraklasę w Europie. Misiura ujawnił szokujące słowa

Ekstraklasa wciąż pracuje na swoją markę w Europie. Mariusz Misiura na kanale Meczyki zdradził, jak naszą ligę postrzega się w Szwajcarii.
Polska jest już jedenasta w rankingu UEFA. Wiosną w Lidze Konferencji zagra trzech przedstawicieli Ekstraklasy - Raków, Jagiellonia i Lech. Powalczą przynajmniej o wyrównanie zeszłorocznych osiągnięć Legii i Jagiellonii, które dotarły do ćwierćfinału rozgrywek.
Choć polskie kluby coraz lepiej radzą sobie na międzynarodowej arenie, to Ekstraklasa na zachodzie Europy często jest traktowana z dystansem. Przekonują się o tym także szkoleniowcy jeżdżący na zagraniczne staże.
- Uważam, że naprawdę jesteśmy dziś na dobrym poziomie, ale postrzeganie nas w innych krajach nie jest do niego adekwatne. Może to wynikać z tego, że w ostatnich latach nie potrafiliśmy wykorzystać środków finansowych, by zbudować drużynę, która może coś zrobić w Europie. Mój asystent był ostatnio w jednym klubie w Szwajcarii i tam dyrektor wprost powiedział, że odbiera polską piłkę jako taką trochę zacofaną ścianę wschodnią. To są smutne słowa - powiedział Misiura.
- Cieszę się, że jest mocna grupa polskich trenerów, którzy dziś walczą, aby zmienić ten wizerunek. Tak samo cieszę się z waszego zaangażowania i innych portali - wierzę, że to jak ta liga będzie opakowana, to jak będziemy nad tym wszyscy pracowali, sprawi, że wizerunkowo inne kraje będą inaczej na nas patrzeć - dodał trener Wisły Płock.
"Nafciarze" po rundzie jesiennej sensacyjnie prowadzą w tabeli. Mimo tego ich gra często była krytykowana. Beniaminkowi zarzucano nadmierne skupienie się na defensywie.
- Oczywiście, każdy chciałby grać jak Manchester City, ale żeby tak grać, trzeba mieć odpowiednich wykonawców. My mamy fantastyczną grupę ludzi na wielu obszarach i szukamy sposobu, by być skutecznym i zadowolonym z tego, jak się prezentujemy - podsumował Misiura.
Oglądaj wieczór z Wisłą Płock na kanale Meczyki:
