Tak wygląda sytuacja asystenta Frederiksena. "Trwają dyskusje"
Sindre Tjelmeland nie poleciał z Lechem Poznań do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Redaktor naczelny Meczyki.pl Tomasz Włodarczyk ustalił, jak wygląda jego sytuacja.
W PKO BP Ekstraklasie i Betclic 1 Lidze trwa zimowa przerwa w rozgrywkach. Kluby rozpoczęły jednak przygotowania do startu rundy wiosennej, wiele z nich wyjechało na zagraniczne obozy.
Po raz kolejny popularnym kierunkiem stał się turecki Belek. Wyleciało tam kilkanaście klubów z Polski. Inny kierunek obrał jednak Lech Poznań. "Kolejorz" wyruszył do emirackiego Abu Zabi.
Z klubem nie poleciał jednak asystent Nielsa Frederiksena Sindre Tjelmeland, który po zakończeniu rozgrywek zostanie trenerem Molde. Sympatycy zaczęli podejrzewać, że nieobecność 36-letniego Norwega może stanowić swego rodzaju "zasłonę dymną" przed jego wcześniejszym odejściem z klubu.
Redaktor naczelny Meczyki.pl Tomasz Włodarczyk ustalił jednak, że takiego tematu nie ma. Zgodnie z wcześniejszymi informacjami Tjelmeland wciąż ma problemy zdrowotne i przebywa w Poznaniu.
- Popytałem w Lechu: nie ma takiego tematu. Wirus mocno dopadł całą rodzinę, wszyscy są w Poznaniu. Trwają dyskusje, czy jest sens, by Tjelmeland dolatywał na zgrupowanie - powiedział.
"Kolejorz" wróci do rywalizacji w PKO BP Ekstraklasie w sobotę, 31 stycznia - zmierzy się wówczas z Lechią Gdańsk. Obecnie plasuje się na ósmym miejscu w tabeli ze stratą czterech oczek do lidera.
Oglądaj program z Belek na kanale Meczyki:
