Tego Kowalczyk chce od Jagiellonii. "Czegoś mi tam brakuje"

Wojciech Kowalczyk chwalił Jagiellonię za wyeliminowanie Rangersów z Ligi Europy. Teraz oczekuje od niej konkretnych transferów.
Jagiellonia odniosła kolejny wartościowy wynik w europejskich pucharach - po wyeliminowaniu Rangersów na pewno zagra w zasadniczej fazie Ligi Konferencji. Niewykluczone, że trafi do bardziej prestiżowych rozgrywek. O awans do Ligi Europy powalczy z Iberią Tbilisi.
Sukces Jagiellonii w rywalizacji z Rangersami zrobił duże wrażenie na Kowalczyku. Ekspert Weszlo przy okazji nawiązał do Afimico Pululu, który zdecydował się na odejście z Jagiellonii i wyjazd do Arabii Saudyjskiej.
- Szacunek dla Jagiellonii za ten dwumecz. Patrzę na jej skład, odejścia. Dziś też Afimico Pululu debiutował w Arabii Saudyjskiej i widziałem, że dostał najgorszą notę w swoim zespole. Może źle wybrał, ze względów piłkarskich. Z finansowych pewnie dobrze. Człowiek się zastanawiał, czy te 2:1 Jagiellonii z pierwszego spotkania wystarczy. Zdawałem sobie sprawę, że publiczność będzie wiadomo po której stronie. Mieliśmy w końcówce taką jedną główkę, że się trochę modliliśmy. Dobrze, że nie wpadło, bo byłaby pewnie dogrywka - komentował Kowalczyk w WeszloTV.
Były reprezentant Polski chwalił pracę Adriana Siemieńca. Ma jednak nadzieję, że szkoleniowiec Jagiellonii wkrótce będzie miał do dyspozycji silniejszy skład.
- Z Białegostoku dochodzą głosy w stylu: „Nie będziemy szaleli na rynku”. Zobaczymy, co będzie dalej, po tym awansie. Za dużo jest tych głosów z Białegostoku: „My nie wydajemy. My oszczędzamy”. Domyślam się, że coś tam jednak jest w planach. Nie jest łatwo jechać do Szkocji i sobie poradzić. Masz młyn kibicowski, napór. Tutaj do przerwy był wynik powodujący dogrywkę, ale oni wyrównali. Super sprawa, ale wolałbym, żeby ta drużyna była jeszcze trochę wzmocniona. Czegoś mi tam jeszcze brakuje – podsumował Kowalczyk.
Jagiellonia w ten weekend pauzuje - jej mecz z Pogonią zostanie rozegrany w innym terminie. Pierwsze spotkanie z Iberią rozegra w czwartek u siebie.