Ten mecz przejdzie do historii Bundesligi! Bayern zatrzymany
Bayern Monachium na własne życzenie skomplikował sobie walkę o mistrzostwo Niemiec. Tym razem "Die Roten" zremisowali z Augsburgiem 2:2 (0:1), a przegrywali już od 5. sekundy.
To było szokujące otwarcie sobotniego spotkania. Już w 5. sekundzie Neuer nieumiejętnie rozgrywał. Bramkarz wyszedł przed pole karne, kopnął w Fellhauera, który następnie go minął i trafił do pustej siatki. Więcej na ten temat pisaliśmy TUTAJ.
Był to najszybszy gol w historii Bundesligi. W dalszej części pierwszej połowy Bayern starał się o wyrównanie, jednak nie tworzył naprawdę przekonujących sytuacji. Zamiast tego mógł przegrywać jeszcze wyżej, ale potężny strzał Baha minął bramkę.
Po zmianie stron "Die Roten" w końcu dopięli swego, a przynajmniej tak się wydawało. Diaz w efektowny sposób pokonał Dahmena, ale gol nie został uznany ze względu na spalonego.
To nie zatrzymało Bayernu. W 55. minucie Saibari wybiegł do podania od Kane'a i precyzyjnym strzałem w końcu dał remis. 1:1.
Radości Monachijczyków nie wystarczyło na zbyt długo. W 65. minucie Ribeiro dobił uderzenie kolegi, ponieważ Neuer zaliczył kolejną bardzo kiepską interwencję. Bayern znów musiał gonić wynik.
W 74. minucie z bramki krótko cieszył się Gnabry, ale znów był spalony. To samo chwilę później spotkało Daviesa. "Die Roten" mieli coraz mniej czasu.
Ostatecznie jednak goście dopięli swego. W 81. minucie Kane obsłużył Browna, a ten dobrze uderzył z pola karnego. Dahmen został pokonany drugi raz.
Więcej goli w sobotnim meczu już nie było. Augsburg zremisował z Bayernem 2:2 (1:0), a samo spotkanie z oczywistych względów zapisze się na kartach historii Bundesligi.