Tjelmeland zadebiutował w Molde. Tak poradził sobie były asystent Frederiksena
Sindre Tjelmeland zadebiutował w roli trenera Molde. Jego drużyna wygrała w ligowym meczu z Sandefjordem 2:1.
Tjelmeland przez dwa ostatnie sezony był asystentem Nielsa Frederiksena w Lechu. Norweg miał duży wkład w to, że Poznaniacy dwa razy z rzędu wygrali Ekstraklasę.
Powrót Tjelmelanda do Norwegii był przesądzony już w grudniu. Lech ogłosił, że 36-latek po zakończeniu sezonu ligowego w Polsce przejmie Molde. Wcześniej za wyniki drużyny miał odpowiadać skonstruowany przez niego sztab szkoleniowy.
Sposób, w jaki Tjelmeland w ostatnich miesiącach pracował w Poznaniu, wywołał spore emocje. Te udzieliły się nawet piłkarzom Lecha.
- Moje osobiste zdanie - kiedy podpisujesz umowę z innym klubem i żyjesz nim, a jednocześnie jesteś tutaj, to albo dajesz z siebie 100% tutaj, albo odchodzisz tam. Nie ma możliwości, żeby być 50 na 50 - mówił po sezonie Radosław Murawski. Jego wypowiedź z kanału Foot Truck prezentujemy TUTAJ.
Tjelmeland po ostatniej kolejce Ekstraklasy mógł wrócić do Norwegii i rozpocząć bezpośednią pracę w Molde. Zadebiutował za trzy punkty, ale mecz jego nowej drużyny z Sanderfjordem okazał się emocjonujący. Goście do końca walczyli o korzystny wynik. Kontakt z Molde złapali w 89. minucie. Nie zdołali jednak wyrównać.
Pierwotnie Tjelmeland miał sobotni mecz obejrzeć z trybun. Jego debiut został przyspieszony z powodu rodzinnej tragedii Martina Falka, który dotąd prowadził drużynę.
Molde w jedenastu kolejkach zdobyło 19 punktów. Jest piąte w tabeli. Rozgrywki w Norwegii toczą się systemem wiosna-jesień.