To był szok, że Barcelona go kupiła. Dziś totalnie przepadł. "Oddany bez żalu"

To był szok, że Barcelona go kupiła. Dziś totalnie przepadł. "Oddany bez żalu"
DANIEL VAQUERO/SIPA / pressfocus
FC Barcelona zaskoczyła wszystkich, sprowadzając do siebie 19-latka z Senegalu. Mikayil Faye szybko opuścił Katalonię, a jego kariera stanęła w miejscu. Obecnie to piłkarz-widmo.
W 2023 roku FC Barcelona sfinalizowała niespodziewany transfer. Sprowadziła z drugiej ligi chorwackiej z NK Kustosija 19-letniego wówczas Mikayila Faye. Zapłaciła za Senegalczyka 1,5 miliona euro, dostrzegając w nim spory potencjał.
Dalsza część tekstu pod wideo
Obrońca był uważany za jeden z największych talentów w swoim roczniku. W 2019 roku na mistrzostwach świata U17 błyszczał jako 15-latek. Już wtedy spodziewano się, że sięgnie po niego jedna z wielkich marek. Ostatecznie na transfer zdecydowała się FC Barcelona.
Faye trafił do katalońskich rezerw i z miejsca stał się ich podstawowym zawodnikiem. Imponował umiejętnościami m.in. w wyprowadzaniu piłki i miał dobre warunki fizycznyme. W drugim zespole stworzył mocny duet na środku defensywy razem z Pauem Cubarsim.
Pod koniec sezonu 2023/24, po tym jak Faye zagrał w 33 meczach, Xavi zdecydował się włączyć go do pierwszej drużyny. Stoper trzykrotnie usiadł na ławce rezerwowych, lecz ani na moment nie pojawił się na boisku.
Po zakończeniu rozgrywek obrońca pojechał razem z zespołem na przedsezonowe tournée po Stanach Zjednoczonych. W jego trakcie zagrał z AC Milanem. W podobnym czasie został również powołany do seniorskiej reprezentacji Senegalu.
Po powrocie zza oceanu działacze dość niespodziewanie zdecydowali się sprzedać Faye. W sierpniu 2024 roku obrońca odszedł za dziesięć milionów euro do Rennes, dając zarobić na sobie FC Barcelonie. Po kilku tygodniach wywalczył miejsce w pierwszym składzie francuskiego klubu.
Senegalczyk zagrał w paru spotkaniach. W grudniu w starciu ligowym z Angers obejrzał czerwoną kartkę, po której jego zespół stracił gola i przegrał. Zawieszenie przesądziło o jego dalszych losach. Przez resztę sezonu, czyli ponad pięć miesięcy, zanotował zaledwie cztery występy.
Na początku kolejnego sezonu działacze Rennes wypożyczyli Faye bez żalu do Cremonese. Senegalczyk nie pograł we Włoszech zbyt wiele. Spędził na murawie 250 minut w ośmiu spotkaniach, a jego zespół spadł z Serie A.
Wraz ze zwieńczeniem rozgrywek stoper wrócił do Francji. W składzie Rennes dalej nie było dla niego miejsca, co poskutkowało kolejnym wypożyczeniem. Pod koniec lipca trafił do 2. Bundesligi do FC Nuernberg. W tym sezonie jeszcze nie zagrał, nie było go nawet w kadrze meczowej. Nie jest gotowy do gry.
***
Tekst powstał w ramach cyklu "Ciekawostki: Piłka Zagraniczna", w którym piszemy o obecnych, byłych, czy niedoszłych gwiazdach futbolu, których historia zasługuje na przypomnienie.
Filip - Węglicki
Filip WęglickiDzisiaj · 09:00
Źródło: własne

Dyskusja

Przeczytaj również