"To cud, że może grać w piłkę". Szokujące wieści o zawodniku Realu
Ferland Mendy ma ogromne problemy ze zdrowiem. Jorge Picon, dziennikarz zajmujący się Realem Madryt, przekazał, że "Królewscy" żałują przedłużenia umowy z 30-latkiem.
W lipcu 2019 roku "Los Blancos" pozyskali Mendy'ego z Lyonu za 48 mln euro. Od tego czasu rozegrał on 204 mecze, notując w nich sześć bramek i dziewięć asyst.
Lewy obrońca często zmaga się z dolegliwościami mięśniowymi. W poprzednim sezonie spędził na murawie 2245 minuty, ale w bieżącym rozegrał tylko 112. Obecnie znów jest niedysponowany.
W 2024 roku Real przedłużył umowę z defensorem do 2027 roku. Klub chciałby pozbyć się tego piłkarza, ale będzie to bardzo trudne ze względu na jego bogatą kartotekę zdrowotną.
- Umowę z Mendym przedłużono na wyraźną prośbę Carlo Ancelottiego. Była to nagroda i uznanie dla piłkarza, który odegrał ważną rolę w wywalczeniu 15. Pucharu Europy. Jednak już kilka miesięcy po podpisaniu kontraktu klub żałował tej decyzji. Zlecono zaufanym agentom szukanie ofert, ale wiadomo było, że niewiele klubów zechce zawodnika z tak częstymi problemami mięśniowymi - opisał Jorge Picon.
- Nikt nie wątpi w jego umiejętności piłkarskie, ale co z tego, jeśli nie potrafi rozegrać pięciu meczów z rzędu? Jeden z ekspertów, który badał Mendy'ego, powiedział, że to cud, że on w ogóle może grać w piłkę - dodał.
Real wróci do gry w najbliższą środę. Wtedy madrytczycy zagrają z Albacete w 1/8 finału Pucharu Króla.