Tomaszewski bez ogródek o polskim pucharowiczu. "Trener nie panuje nad sytuacją"

Lech Poznań w czwartek zmierzy się z Szachtarem Donieck w 1/8 finału Ligi Konferencji. Jan Tomaszewski w rozmowie z Super Expressem nie zostawił suchej nitki na Nielsie Frederiksenie.
Przed dwumeczem z Ukraińcami Lech uchodził nawet za lekkiego faworyta. Przy Bułgarskiej przegrał jednak 1:3 i przed rewanżem znajduje się w bardzo trudnej sytuacji.
Jan Tomaszewski za ostatnie wyniki obwinia przede wszystkim Nielsa Frederiksena. Uważa, że szkoleniowiec nie panuje nad tym, co dzieje się w zespole.
- Coś złego się dzieje. Myśmy mówili już to wcześniej, że tam niestety trener nie panuje nad sytuacją. Oni przegrali mecz z Widzewem, nie mieli prawa tego zrobić, ale przegrali, czyli coś się dzieje - ocenił.
Na czwartek zaplanowano rewanżowy mecz 1/8 finału. Tomaszewski w rozmowie z Super Expressem przyznał, że jego zdaniem Lech nie ma już szans na odwrócenie losów dwumeczu.
- Błędy w defensywie były katastrofalne i przegrali 1:3. Moim zdaniem ten wynik już zadecydował o przejściu Szachtara Donieck do ćwierćfinału - stwierdził.
- Wprawdzie będziemy grali w Krakowie, ale tam będzie pół na pół jeśli chodzi o publiczność. Jestem przekonany, że drużyna Szachtara Donieck nie da sobie wyrwać tego zwycięstwa i w dwumeczu zwycięży - zakończył.