Tomaszewski grzmi po klęsce ze Szwecją. To powinien zrobić Kulesza

Polska przegrała na wyjeździe ze Szwecją 1:3 w Lidze Narodów. Po ostatnim gwizdku nie wytrzymał Jan Tomaszewski, który zasugerował konieczność zmiany na stanowisku selekcjonera reprezentacji.
Nie tak miał wyglądać wyjazd biało-czerwonych do Szwecji. Polska kadra przegrała 1:3 i wciąż czeka na zwycięstwo w Lidze Narodów.
Względem meczu z Bośnią i Hercegowiną w jedenastce doszło do pięciu zmian. Od początku wystąpili Przemysław Wiśniewski, Tymoteusz Puchacz, Wiktor Nowak, Mateusz Żukowski i Nicola Zalewski. W programie Super Expressu pretensje za nadmierne rotacje miał Jan Tomaszewski.
- Jak to jest możliwe, że sztab szkoleniowy po roku pracy z drużyną narodową, dokonuje po pierwszym meczu pięciu zmian. Powtarzam, pięciu zmian! Czyli nie trafił ze składem. Sprawa druga - tłumaczenie, że Szwedzi też zrobili cztery zmiany. A guzik mnie to obchodzi. Szwedzi mogli zrobić i dziesięć zmian. Kto wygrał mecz? Szwecja - wypalił.
Tomaszewski zasugerował ponadto, że kadra potrzebuje ożywienia. Jego zdaniem Cezary Kulesza musi pomyśleć o zmianie selekcjonera.
- Wydaje mi się na dzień dzisiejszy i powtarzam to z pełną odpowiedzialnością, prezes Kulesza będzie się musiał zastanowić po kolejnych dwóch meczach, czy nie zmienić sztabu szkoleniowego na końcowe dwa spotkania. Nowy trener powinien powołać zespół, który będzie grał. Ale nie tak jak grał z Bośnią i Hercegowiną w drugiej połowie, czy ze Szwecją w pierwszej połowie, tylko przez całe dwa mecze. Na tym polega gra w piłkę nożną - podsumował.
Polacy wrócą do rywalizacji w Lidze Narodów już 2 października. W trzeciej kolejce zmierzą się na PGE Narodowym z reprezentacją Rumunii.
Oglądaj studio po meczu Szwecja - Polska na kanale Meczyki:
