Tottenham pobił niechlubny rekord. Najgorszy możliwy start Tudora
Igor Tudor ma szansę zostać kolejnym trenerem, który nie wygra ani jednego meczu w Premier League. Chorwatowi nie idzie ani w Anglii, ani w Lidze Mistrzów. Jego Tottenham właśnie pobił swój niechlubny rekord.
Tottenham istnieje od 1882 roku. Według Fabrizio Romano klub ten nigdy nie przegrał sześciu spotkań z rzędu. Teraz się to zmieniło.
We wtorek "Spurs" zanotowali porażkę z Atletico Madryt (2:5, szczegóły TUTAJ). Była to dla nich przegrana w szóstym kolejnym starciu. Wcześniej konieczne było uznanie wyższości Crystal Palace (1:3), Fulham (1:2), Arsenalu (1:4), Newcastle United (1:2) i Manchesteru United (0:2).
W większości tych meczów za wyniki Londyńczyków odpowiadał Igor Tudor. Chorwat przejął stery po Thomasie Franku i zadebiutował w derbach z "Kanonierami". Radzi sobie jednak koszmarnie.
Szkoleniowiec tymczasowy przegrał wszystkie cztery spotkania, a do tego ma bilans bramkowy 5:14. Tottenham zajmuje 16. miejsce w tabeli Premier League, a nad strefą spadkową trzyma się tylko dzięki punktowi zapasu.
Nic więc dziwnego, że coraz częściej mówi się o błyskawicznym zwolnieniu Tudora, który podpisał umowę do 30 czerwca. O losie trenera może przesądzić potyczka z Nottingham Forest. Zaplanowano ją na 15 marca.
Według portalu Transfermarkt tylko dwóch trenerów w historii Tottenhamu przegrało wszystkie spotkania. Poza Tudorem był to Steve Perryman. W 1994 roku poprowadził drużynę w meczu z Blackburn Rovers (0:2).