Transfer Sancheza niezgodny z przepisami? Królewski przedstawił listę zarzutów
Jordi Sanchez ma przejść z Wisły Kraków do Pogoni Szczecin. Jarosław Królewski uważa, że "Portowcy" realizując ten transfer naruszyli przepisy.
Sanchez zaliczył świetny początek sezonu. W siedmiu meczach Wisły zdobył sześć bramek i prowadzi w klasyfikacji strzelców Ekstraklasy.
Kolejne gole Hiszpan ma strzelać dla Pogoni Szczecin, która aktywowała klauzulę odejścia zapisaną w jego kontrakcie. "Portowcy" mieli zapłacić 250 tysięcy euro.
Jarosław Królewski w internetowej polemice z Alexem Haditaghim stwierdził, że nie ma pretensji do Pogoni o wpłacenie klauzuli, ale o działania naruszające przepisy FIFA i PZPN. Na czym miałyby polegać? Prezes Wisły wypunktował swoje zarzuty we wpisie na platformie X:
1. Jordi przyznał kilka minut temu, że negocjowałeś z jego agentem bez informowania Wisły.
2. Agent nie posiada ważnej licencji FIFA/PZPN i dlatego nie może brać udziału w transakcji.
3. Mimo braku licencji, agent złamał klauzule poufności w kontrakcie Jordiego z Wisłą.
2. Agent nie posiada ważnej licencji FIFA/PZPN i dlatego nie może brać udziału w transakcji.
3. Mimo braku licencji, agent złamał klauzule poufności w kontrakcie Jordiego z Wisłą.
Oceny tych spraw pozostawimy odpowiednim organom zarządzającym piłką nożną. Na razie - EOT [koniec tematu - przyp. red.] - napisał Królewski.
Okno w Polsce zamyka się w środę. Prezes Wisły nie wykluczył, że jego klub przeprowadzi jeszcze transfer "last minute". Więcej TUTAJ.