Dlatego Urban nie powołał Skorupskiego. Jasna deklaracja. "Musimy sięgać głębiej"

Dlatego Urban nie powołał Skorupskiego. Jasna deklaracja. "Musimy sięgać głębiej"
IMAGO / pressfocus
Jednym z problemów, z którymi musi zmierzyć się sztab kadry, jest ustalenie hierarchii wśród bramkarzy. Sytuację między słupkami reprezentacji na konferencji prasowej tłumaczył trener bramkarzy u Jana Urbana, czyli Andrzej Dawidziuk.
Po EURO 2024, gdy reprezentacyjną karierę zakończył Wojciech Szczęsny, w meczach o punkty bronili Łukasz Skorupski, Kamil Grabara, Marcin Bułka i Bartłomiej Drągowski. Na trwające zgrupowanie nie przyjechali dwaj pierwsi z nich. Skorupski nie znalazł uznania w oczach selekcjonera, a Grabara doznał kontuzji. Dawidziuk przyznał, że reprezentacja ma pewien problem na tej pozycji.
Dalsza część tekstu pod wideo
- Przez 15 lat mieliśmy komfort wyboru i trzech kompletnych bramkarzy. Kwestia była, kto będzie grał, a kto usiądzie na ławce. To, z czym mierzymy się dzisiaj, jest efektem tych 15 lat. Komfort powodował, że żaden inny bramkarz nie mógł zbierać doświadczenia. Jak spojrzymy na obsadę bramki, to każdy z zawodników jest z deficytem doświadczenia reprezentacyjnego. To samo nie przyjdzie. Doświadczenia brakuje i to widać - powiedział Dawidziuk.
Na zgrupowaniu pojawili się Marcin Bułka, Mateusz Kochalski i Bartłomiej Drągowski. Dawidziuk nie zdradził, jaka jest hierarchia.
- Mamy plan, ale nie chciałbym wyprzedać faktów, bo nie rozmawialiśmy jeszcze z bramkarzami. Nie wyglądałoby to dobrze, gdyby dowiedzieli się z mediów, jak wygląda hierarchia - podkreślał współpracownik Jana Urbana.
Dość głośnym echem odbiło się pominięcie Skorupskiego, który na początku sezonu regularnie gra w Bolonii. Dawidziuk podkreśla, że doświadczony bramkarz nie wypadł z planów sztabu kadry.
- Skorupski jest bramkarzem, który na pewno prezentuje poziom reprezentacyjny. Przypomnijmy sobie jego mecz z Francją na EURO 2024 - zagrał kapitalnie. Natomiast to jest bramkarz, który przez dziewięć lat od debiutu rozegrał w kadrze dziewięć spotkań. Jest czternaście lat w reprezentacji i ma 20 spotkań. To też pokłosie tego, że nie mógł zebrać doświadczenia - wyjaśnił Dawidziuk.
- Łukasz po zakończeniu kariery przez Wojtka Szczęsnego naturalnie stawał się "jedynką", był najbardziej doświadczony pod względem stażu reprezentacyjnego. Wszystko zmierzało do tego, że przez jakiś czas będzie "jedynką" i gwarantem jakości. Ale przyszły dwa istotne zgrupowania, w których nie mógł wziąć udziału. To też jest sygnał, że musimy sięgać głębiej, musimy dać szanse kolejnym bramkarzom, żeby deficytu doświadczenia było jak najmniej. Temat Łukasza jest cały czas otwarty. Będziemy go obserwować - zakończył trener bramkarzy kadry.

Oglądaj konferencję prasową reprezentacji Polski na kanale Meczyki:

Play video
Bartosz - Wlaźlak
Bartosz WlaźlakDzisiaj · 15:23
Źródło: własne

Przeczytaj również