Trener Ekstraklasy nie wytrzymał, odpalił się po meczu. "Frajerstwo"
Korona Kielce, choć prowadziła z Pogonią Szczecin 1:0, wraca do domu bez punktów. Po golu w doliczonym czasie gry po triumf sięgnęli "Portowcy". W bardzo dosadny sposób podsumował to Jacek Zieliński.
Lepszego wejścia w mecz Korona Kielce nie mogła sobie wyobrazić. W 24. minucie wyszła na prowadzenie 1:0 po fatalnym błędzie Valentina Cojocaru. Rumuński golkiper umieścił piłkę we własnej siatce.
Pogoń doszła do głosu dopiero w drugiej połowie. Najpierw do remisu 1:1 doprowadził Jose Pozo. Hiszpan popisał się atomowym strzałem po zamieszaniu przy rzucie rożnym. Już w doliczonym czasie gry raz jeszcze wpisał się na listę strzelców, tym razem gwarantując triumf 2:1.
Zaraz po zakończeniu spotkania odbyła się konferencja prasowa z udziałem trenerów obu drużyn. W krótki, lecz dosadny sposób podsumował je Jacek Zieliński. Jak przekazał Mateusz Żelazny z TVP 3 Kielce, trener Korony zamknął całość w zaledwie trzech zdaniach.
- Frajerstwo w naszym wykonaniu. Fatalnie zachowaliśmy się przy stałym fragmencie wiedząc, że to ostania akcja meczu. Boli ta porażka - rzucił.
Po krótkim podsumowaniu konferencja z udziałem trenera Korony dobiegła końca. Żaden z dziennikarzy nie miał bowiem do niego pytań.
Wyjazdowa porażka zespołu z Kielc sprawia, że ten nadal plasuje się na 12. miejscu w tabeli. Pogoń zajmuje natomiast ósmą pozycję.