Trener Lecha szczerze o bolesnej porażce. Wskazał, czego zabrakło

Lech Poznań w środowym meczu Pucharu Polski przegrał 0:1 z Górnikiem Zabrze. Zawodu z powodu odpadnięcia z rozgrywek nie krył Niels Frederiksen.
Jeszcze wczoraj wieczorem "Kolejorz" mógł marzyć nawet o krajowym dublecie. W Ekstraklasie ma bowiem tyle samo punktów, co liderująca Jagiellonia.
W środę poznański zespół przegrał jednak u siebie 0:1 z Górnikiem Zabrze. Niels Frederiksen nie ukrywał rozczarowania wynikiem przy Bułgarskiej.
Nie ukrywał, że jego zespół nie zaprezentował się dobrze w pierwszej połowie. Po przerwie Lech nie wykorzystał natomiast rzutu karnego i gry w przewadze jednego zawodnika.
- Jesteśmy zawiedzeni z tego, że odpadliśmy z Pucharu Polski. Naszą ambicją i celem było wygranie tego krajowego trofeum i dzisiejszy mecz nie był tym, czego oczekiwaliśmy - przyznał Frederiksen na konferencji prasowej, cytowany przez Przegląd Sportowy Onet.
- Trzeba przyznać, że pierwsza część spotkania nie była dla nas za dobra, byliśmy zbyt niedbali z piłką, zbyt często traciliśmy ją na całym boisku. Druga połowa była znacznie lepsza w naszym wykonaniu, mieliśmy szansę na więcej okazji pod bramką rywala, chociaż ich nie wykorzystaliśmy. Mieliśmy również podyktowany rzut karny, jednak nie zakończył się on golem - dodał.
- Czasem jest tak, że w piłce nożnej małe rzeczy decydują o końcowym rezultacie. Tak też było dzisiaj. Trzeba oddać Górnikowi, że dobrze bronił w obronie, a my teraz musimy skupić się na tym, co przed nami i odbić się po tej porażce w Pucharze Polski - zakończył.