Trener Lens przemówił po 1:9. Oto jego reakcja
RC Lens zostało upokorzone przez Como. Mimo porażki 1:9 trener Yannick Cahuzac nie zamierza podawać się do dymisji.
Lens zapisało się w historii Ligi Mistrzów. Drużyna Michała Skórasia jest pierwszym zespołem w tych rozgrywkach, który stracił dziewięć goli jako gospodarz.
Rozkład drużyny w trakcie meczu jest trudny do wyjaśnienia. Do przerwy Como prowadziło 3:0. W drugiej połowie dorzuciło aż sześć goli. Grało do końca - ostatnie trafienie zaliczyło już w doliczonym czasie gry.
- Moje przemówienie? To zostanie w szatni. Jedyne, co przychodzi mi na myśl, to poczucie upokorzenia - mówił Cahuzac.
- Nie chodzi tylko o to, że nie zrealizowaliśmy założeń taktycznych. Taki wynik wykracza poza założenia taktyczne. Skupimy się na tym, żeby móc spojrzeć w lustro - dodał.
Po takiej klęsce naturalne są pytania o przyszłość trenera. Cahuzac zarzekał się, że nie zrezygnuje z dalszej pracy.
- Czuję się na siłach, by odwrócić tę sytuację. Kto uważa, że się poddam, ten mnie nie zna - podkreślał Francuz.
Cahuzac objął drużynę w połowie września, gdy z klubu odszedł Dino Toppmoeller. Jego bilans jest kiepski - to trzy zwycięstwa i pięć porażek.