Trener Norwegii uderzył w FIFA. Pięć razy powtórzył to samo słowo
Anulowanie zawieszenia dla Folarina Baloguna stało się jednym z najgorętszych tematów na mundialu. Ostro na ten temat wypowiedział się Stale Solbakken.
Balogun otrzymał kontrowersyjną czerwoną kartkę w meczu USA z Bośnią i Hercegowiną w 1/16 finału. Mimo tego w następnej rundzie będzie mógł zagrać z Belgią. FIFA postanowiła anulować jego zawieszenie na ten mecz.
Decyzja wywołała olbrzymie emocje, a atmosferę wokół niej podkręciły doniesienia o tym, że w sprawie Baloguna u Gianniego Infantino interweniowało otoczenie Donalda Trumpa. Solbakken uważa, że gospodarze turnieju mogą dużo stracić na całym zamieszaniu
- Najgorsze w tej sytuacji jest to, że będzie się ona ciągnęła za reprezentacją USA. Jeśli wyeliminują Belgię, zawsze pozostanie przy tym znak zapytania. Tak, być może Balogun strzeli gola, być może rozegra świetny mecz, a Belgowie będą wściekli - powiedział trener Norwegii.
- Co stanie się przy następnej czerwonej kartce? Czy gdzieś będzie zbierał się jakiś komitet, który również ją cofnie? To fatalna, fatalna, fatalna, fatalna, fatalna decyzja, która zaszkodzi mistrzostwom świata - podkreślał Solbakken.
Norweg trafnie przewidział konsekwencje. Po meczu Anglii z Meksykiem o anulowaniu czerwonej kartki dla Jarella Quansaha mówił Thomas Tuchel. Jego wypowiedź przytaczamy TUTAJ.
Norwegia pierwszy raz w historii awansowała do ćwierćfinału mistrzostw świata. W sobotę zmierzy się w nim właśnie z Anglią.