Trener Rakowa wypalił do sędziów. "Ciężko się gra przeciwko 13"
Raków Częstochowa w niedzielnym hicie PKO BP Ekstraklasy przegrał 3:4 z Lechem Poznań. Trener "Medalików", Łukasz Tomczyk, nie krył złości na decyzje arbitrów.
Wicemistrzowie Polski w pierwszej połowie dwukrotnie wychodzili na prowadzenie. Nie zdołali jednak utrzymać korzystnego wyniku i przegrali 3:4.
Łukasz Tomczyk miał do swoich zawodników pretensje o ostatniego straconego gola. Uważa, że jego drużyna zasłużyła co najmniej na remis.
- Nie przyjechaliśmy się tutaj bronić. Powinniśmy wywieźć przynajmniej punkt. Mieliśmy dobry moment przy 3:3, ale go nie wykorzystaliśmy. Potem tracimy gola na własne życzenie - analizował Tomczyk.
- Musimy być odpowiedzialni. Pracowaliśmy nad tym na zgrupowaniu - nad momentami straty, nonszalancji. Lech dobrze reaguje po stracie. Ponowienie akcji, odbiory... powodują, ze jesteś zamknięty na swojej połowie. Przy wyniku remisowym musimy poczekać na swój moment - dodał.
Szkoleniowiec Rakowa na konferencji prasowej nie krył złości na decyzje sędziów. Jego zdaniem te podejmowane były na korzyść Lecha. Tomczyk użył bardzo mocnych słów.
- Dużo dziwnych momentów. Kartka po gwizdku, potem nie ma kartki. W jednej sytuacji można porozmawiać o kartce innego koloru. Rzut karny do oceny. Musimy zobaczyć. Moim zdaniem - ciężko się gra przeciwko 13 - skwitował.