Trener Rangersów nie wytrzymał po meczu z Jagiellonią. "Brak inteligencji"
Jagiellonia Białystok wyeliminowała Rangersów z Ligi Europy. Po meczu swoich piłkarzy gromił trener szkockiej drużyny Derek McInnes.
Jagiellonia wygrała w Białymstoku 2:1. Zaliczkę obroniła w Glasgow, gdzie zremisowała 1:1.
O awansie drużyny Adriana Siemieńca zdecydował gol Nika Preleca z 65. minuty. McInnes miał gigantyczne pretensje do swoich piłkarzy o zachowanie w tej akcji.
- To po prostu niewytłumaczalne, jak w takiej sytuacji nie potrafimy popełnić faulu, zatrzymać ataku lub całkowicie wyczyścić tej strefy. To nie był brak odpowiedniej liczby ludzi w obronie. To był brak inteligencji. Wystarczyło sfaulować i zatrzymać ten atak. Później straciliśmy spokój - nie mógł uwierzyć McInnes.
Dla 55-latka to nieudany początek pracy w Rangersach. W zeszłym sezonie z wielkim powodzeniem prowadził Heart od Midlothian, z którym zajął drugie miejsce w szkockiej Premier League. Ambicje Rangersów są znacznie wyższe.
- Musimy być szczerzy. Ten klub jest stworzony do gry w Lidze Europy i Lidze Mistrzów, takie są nasze ambicje. Ale nie jestem pewien, czy ta drużyna jest na to obecnie gotowa. Boli mnie, gdy to mówię. Naprawdę boli - komentował Szkot.
- Jagiellonia to przyzwoita drużyna, są świetnie trenowani i mają dobrych piłkarzy. Ale Rangersi w swojej najlepszej dyspozycji powinni wygrać ten dwumecz. Mamy przed sobą mnóstwo pracy, także w oknie transferowym - podsumował McInnes.