Trener Śląska wypalił o meczu z Wisłą. "Dziecinne"

Wszystko wskazuje na to, że sobotni mecz Śląska Wrocław z Wisłą Kraków nie dojdzie do skutku. Głos na ten temat zabrał szkoleniowiec gospodarzy, Ante Simundza.
Śląsk ogłosił w zeszłym tygodniu, że nie wpuści na trybuny zorganizowanej grupy kibiców gości. Wrocławianie nie zamierzają zmieniać zdania.
W efekcie prezes Wisły, Jarosław Królewski, ogłosił bojkot spotkania. W czwartek zakomunikował, że drużyna nie pojedzie do Wrocławia.
Śląsk wciąż przygotowuje się jednak tak, jakby mecz miał się odbyć. Głos w tej sprawie zabrał Ante Simundza.
- Jesteśmy w zbyt poważnym biznesie by rozmawiać o tak dziecinnych sprawach. Nie tracimy energii, by o tym myśleć. Wszyscy czytają, bo każdy korzysta z social mediów. W trakcie naszych rozmów ani przez sekundę nie był to temat - zapewnił Simundza na konferencji prasowej, cytowany przez Filipa Macudę.
- Trzeba rozmawiać z nimi, to nie jest nasza decyzja. Możemy tracić na to godzinę, ale nie mamy na to wpływu. Wszyscy w klubie są skupieni na jutrzejszym spotkaniu - zapewnił.
Śląsk w piątek wydał też kolejny komunikat. Zapewnił o pełnym bezpieczeństwie dla drużyny, sztabu i zarządu Wisły. "Biała Gwiazda" może też otrzymać asystę policji w drodze na stadion.