Trener szukał gwiazdora, a on był w toalecie. Komedia w Lidze Mistrzów

Trener szukał gwiazdora, a on był w toalecie. Komedia w Lidze Mistrzów
ANP / PressFocus
Komedia w starciu Borussii Dortmund z Realem Betis. W kluczowym momencie gry Niko Kovac szukał Konstandinosa Karetsasa, a on był w toalecie.
W środę Borussia Dortmund wygrała z Realem Betis 2:1 w starciu czwartej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów. Wygraną okupiła jednak stratą kluczowego gracza z powodu problemów zdrowotnych.
Dalsza część tekstu pod wideo
W 34. minucie Serhou Guirassy'ego zmienił Konstandinos Karetsas. Zmiana się opłaciła. W 72. minucie 18-letni Grek zanotował decydujące trafienie.
Okazuje się, że mało brakowało, a... nie doszłoby do zmiany. Niko Kovac nie mógł znaleźć 18-letniego Greka. Szykował już inne rozwiązanie. Na placu gry miał pokazać się Carney Chukwuemeka.
Niedługo później wyszło na jaw, że Karetsasa zatrzymała potrzeba fizjologiczna. Co ciekawe, z uwagi na brak czasu ten nie dostał żadnych instrukcji.
- Chciałem dać mu szansę, jednak go nie było - powiedział Kovac. - No tak. Kiedy wchodziłem na plac gry, byłem po powrocie z toalety. Nie dostałem żadnych wskazówek, tylko: "Po prostu daj z siebie wszystko, daj się ponieść" - wyznał Karetsas cytowany przez DAZN.
W bieżących rozgrywkach Karetsas zanotował 11 występów. Zdobył jedną bramkę i zaliczył dwie asysty. Portal Transfermarkt wycenia go na 35 milionów euro.

Dyskusja

Przeczytaj również