Tych piłkarzy chciał kupić Widzew. "Wszystko poszło do kosza"
Widzew Łódź w tym sezonie znów zawodzi w Ekstraklasie. Tomasz Włodarczyk ujawnił na kanale Meczyki, że klub zmienił koncepcję na letnie okienko transferowe.
Drużyna, która miała walczyć o europejskie puchary, na razie jest blisko strefy spadkowej. Na niewiele zdała się zmiana trenera i zastąpienie Aleksandara Vukovicia Mateuszem Stolarskim.
W 13 kolejkach Ekstraklasy Widzew wygrał zaledwie raz. Szybko odpadł także z gry o Puchar Polski. W miniony weekend Łodzianie ulegli 2:3 GKS-owi Katowice.
Niewypałem okazały się letnie transfery. Suchej nitki na niektórych zawodnikach nie zostawił na kanale Meczyki Tomasz Włodarczyk.
- Po co Paulinho przyszedł do Widzewa? Kończył mu się kontrakt w Portugalii, nie przepracował okresu przygotowawczego, przyjeżdża tutaj i jest cały czas kontuzjowany. Males ma jedną asystę, Biuk to samo. Mieli dać nową jakość... Czy dają tę jakość? Bo moim zdaniem niekoniecznie. Symptomatyczne jest to, że najlepszym skrzydłowym Widzewa w tym sezonie jest ten, którego już nie ma - powiedział.
Początkowo plan Widzewa na letnie okienko transferowe był zupełnie inny. Później zdecydowano się jednak na zmianę koncepcji.
- Był bardzo zaawansowany temat Pululu, by Hellebrand, Jakubczyk, był dogadany Drapiński. I wszystko poszło do kosza - przyznał.
Oglądaj Program Piłkarski na kanale Meczyki:
