"Tylko dlatego prowadzi ten klub". Ancelotti pod ostrzałem
W teorii Davide Ancelotti nieźle radzi sobie na początku pracy w Lille. W praktyce jednak Włoch jest krytykowany, a Jerome Rothen uważa, że nominację otrzymał jedynie ze względu na nazwisko ojca.
W 2025 roku Davide Ancelotti rozpoczął pracę na własną rękę. Początkowo prowadził Botafogo. W Brazylii poprowadził zespół w 33 spotkaniach, punktował ze średnią 1,67.
Następnie Włoch na krótko wrócił do roli asystenta swojego ojca, tym razem w reprezentacji "Canarinhos". W lipcu bieżącego roku otrzymał jednak nominację na trenera Lille i podjął się tego wyzwania.
Za Ancelottim już dziesięć spotkań we Francji. Zespół zgromadził 14 punktów w Ligue 1 (pisaliśmy o tym TUTAJ), jednak w Lidze Mistrzów przegrał wszystkie trzy mecze. Właśnie z tego względu na 37-latka spada fala krytyki.
- Davide jest w Lille tylko dlatego, że jest synem Carlo. Jego kompetencje, konieczne do prowadzenia zespołu tej rangi, stoją pod dużym znakiem zapytania - wypalił Jerome Rothen, cytowany przez RMC Sport.
- Nie będzie przesadą, jeśli powiem, że trafił na to miejsce dzięki szczęśliwemu zbiegowi okoliczności. Trenuje klub Ligi Mistrzów - dodał 13-krotny reprezentant Francji.
Następnym rywalem Lille będzie AS Monaco, spotkanie zaplanowano na 25 października. Kontrakt Ancelottiego obowiązuje do 30 czerwca 2028 roku.