Tym PSG i Bayern zachwyciły Henry'ego. "To było z innego świata"
Thierry Henry był zachwycony poziomem meczu PSG z Bayernem w półfinale Ligi Mistrzów. Francuz wskazał element, który różni obie drużyny od wielu innych na świecie.
We wtorek oba zespoły potawiły na frontalny atak. PSG na półmetku rywalizacji jest nieco bliżej awansu do finału. Wygrało 5:4.
Mecz na Parc des Princes był świetną reklamą futbolu. Henry nie ukrywał, że był zachwycony postawą obu drużyn.
- Od ponad roku narzekamy, że piłka nożna stała się nudna. Ten mecz taki nie był. Świetnie się bawiłem. Myślę, że wszyscy przed telewizorami też. Gra ofensywna była z innego świata. Gdyby spojrzeć inaczej, to można by powiedzieć, że obrona nie była dobra. Ale mnie to nie obchodzi - komentował Henry.
- To było szalone. Taki wynik zazwyczaj widzi się w dwumeczu, a nie jednym spotkaniu - dodał Francuz.
Mistrz świata z 1998 roku uważa, że mecz w Paryżu na tle innych wyróżnił się przede wszystkim podejściem obu zespołów do gry.
- Mówimy, że oglądamy wiele drużyn, które nie podejmują ryzyka. Skrzydłowi nie dryblują, piłkarze nie idą do ataku... Myślą raczej o tym, żeby nie przegrać, a nie żeby wygrać. W tym meczu było mnóstwo sytuacji, w których podejmowano ryzyko - podsumował Henry.
Ciąg dalszy nastąpi. Rewanż odbędzie się w Monachium w następną środę. Bayern do awansu potrzebuje zwycięstwa dwoma golami.