Vinicius nie gryzł się w język. Mocna odpowiedź na krytykę
Vinicius Junior ma za sobą kolejny nieudany mecz w Realu Madryt. Brazylijczyk odpowiedział na krytykę i wytłumaczył swoją reakcję na zmianę.
W drugiej połowie skrzydłowego zastąpił Endrick. Vinicius nie krył wściekłości po zmianie, o czym pisaliśmy TUTAJ. Po meczu komplementował jednak młodszego kolegę.
- To normalne, że nie byłem zadowolony. Chcę grać przez wszystkie możliwe minuty i pomagać drużynie, ale to niemożliwe - powiedział Vinicius.
- Endrick wszedł na boisko i zmienił przebieg meczu. Był najlepszym zawodnikiem w drugiej połowie. Mamy nadzieję, że będzie się dalej rozwijał, podobnie jak Espi - chwalił.
Gwiazdor "Królewskich" mocno odpowiedział na krytykę, która spadła na niego po spotkaniu. Jest przekonany, że wróci do dobrej dyspozycji.
- Nie martwię się, ale jestem na siebie zły, że nie daję swojej najlepszej wersji. Ale przyjechałem tu mając 18 lat, gdy wielu ludzi ze mnie drwiło - podkreślił.
- Mówili, że nie umiem strzelać goli, a potem zdobyłem ponad 100 bramek dla Realu. Vini zawsze wraca, pamiętajcie. Wygrałem tu wiele tytułów, nie muszę ich wymieniać i liczyć - zakończył.