"W gorszych momentach przyjeżdżałem na kadrę". Świderski podsumował swoją formę

"W gorszych momentach przyjeżdżałem na kadrę". Świderski podsumował swoją formę
Artur Kraszewski / pressfocus
Niewielka liczba zdobytych bramek budzi zastrzeżenia związane z powołaniem Karola Świderskiego. Piłkarz Widzewa Łódź uważa jednak, że w kadrze grywał już, gdy w klubach wiodło mu się jeszcze gorzej.
Jan Urban powołał czterech napastników. Selekcjoner postawił na Roberta Lewandowskiego, Mateusza Żukowskiego, Karola Świderskiego i Marcela Regułę. Tego ostatniego dokooptował w miejsce kontuzjowanego Adriana Benedyczaka.
Dalsza część tekstu pod wideo
Z wymienionego grona najmniej goli na koncie ma Świderski. Zawodnik Widzewa Łódź zdobył tylko jedną bramkę w Ekstraklasie. Wynik słaby, niezależnie od boiskowych zadań podopiecznego Mateusza Stolarskiego. Lepszy bilans mają między innymi Alan Uryga z Wisły Kraków czy Przemysław Banaszak ze Śląska Wrocław.
Powołanie Świderskiego budziło więc sporo zastrzeżeń. Głos w sprawie zabrał główny zainteresowany, który przyznał, że w karierze miał jeszcze gorsze momenty, a mimo tego na kadrę jeździł.
- Trudniejszy moment w klubie. Ale nieraz już takie momenty miałem. Z Panathinaikosu przyjeżdżałem w gorszych momentach, ale na kadrze było okej. Mam nadzieję, że teraz też tak będzie - ocenił.
- Nie ukrywam, że dobrze się na zgrupowaniach czuję. Zawsze chciałem grać dla kraju, to jest największa motywacja, największe spełnienie marzeń - podsumował w rozmowie z Kanałem Sportowym.
29-latek wystąpił już w 51 meczach reprezentacji, zdobył w nich 14 bramek. Zadebiutował za kadencji Paulo Sousy.
Jan - Piekutowski
Jan PiekutowskiDzisiaj · 07:33
Źródło: Kanał Sportowy

Przeczytaj również