W Jagiellonii muszą za nim tęsknić. Niebywałe, dokąd wyjechał

W Jagiellonii muszą za nim tęsknić. Niebywałe, dokąd wyjechał
Michal Kosc / pressfocus
Był ważnym zawodnikiem Jagiellonii. Wkupił się w łaski Adriana Siemieńca dubletem w meczu z Cracovią. Kristoffer Hansen zaliczył udany epizod na Podlasiu. Aż trudno uwierzyć, gdzie dziś występuje.
Kristoffer Hansen zdecydował się na opuszczenie ojczyzny w 2022 roku. Wówczas postanowił przenieść się do Widzewa Łódź. Polski klub sprowadził go za darmo i upatrywał w nim zawodnika, który będzie potrafił zrobić różnicę.
Dalsza część tekstu pod wideo
Norweg nie grał od deski do deski, lecz dużą liczbę spotkań rozpoczynał w pierwszym składzie. W drugiej rundzie sezonu 2021/22 wystąpił w 13 meczach, zdobył dwie bramki, zaliczył asystę i razem z zespołem awansował do PKO BP Ekstraklasy.
Po awansie Hansen otrzymywał znacznie mniej minut. W niektórych meczach grał same ogony, a w jeszcze innych nawet nie pojawiał się na boisku. W efekcie w sezonie 2022/23 rozegrał zaledwie 561 minut w 24 meczach i rozwiązał kontrakt z klubem.
Pomocną dłoń do Norwega wyciągnęła Jagiellonia Białystok. Zawodnik związał się z nią niedługo po starcie sezonu 2023/24 i dość nieoczekiwanie stał się ważnym ogniwem. Po trzech występach z ławki dostał szansę od pierwszych minut, którą świetnie wykorzystał.
Hansen najpierw zagrał ze Śląskim Wrocław w Pucharze Polski, a następnie zachwycił w ligowym starciu z Cracovią, w trakcie którego ustrzelił dublet. Po spotkaniu wskoczył na stałe do pierwszego składu, co jakiś czas odpłacając się golem lub asystą. W debiutanckim sezonie na Podlasiu zagrał w 30 meczach, zdobył dziewięć bramek, zaliczył trzy kluczowe podania i razem z zespołem sięgnął po mistrzostwo Polski.
W drugich rozgrywkach w Białymstoku Norweg dalej, kolokwialnie mówiąc, dowoził. Zadebiutował w Lidze Konferencji i w kilku spotkaniach był kluczową postacią, m.in. zdobywając dwie bramki w starciu przeciwko Molde. Na wszystkich frontach zanotował 52 występy, strzelił dziesięć goli i zaliczył dziesięć asyst.
Po zakończeniu sezonu Hansen rozstał się z Jagiellonią. Nie zdecydował się na przedłużenie wygasającej umowy i stał się wolnym zawodnikiem. Po ponad dwóch miesiącach poszukiwań postawił na egzotyczny kierunek. Partnerka piłkarza jest Wietnamką, przez co ten postanowił spróbować swoich sił w Azji i trafił do Nam Dinh FC.
Początki Norwega w nowym zespole wyglądały obiecująco - siedem występów, gol i dwie asysty. Po około trzech miesiącach wszystko się jednak skomplikowało. Od grudnia 2025 roku do lutego piłkarz nie zagrał w ani jednym spotkaniu. W końcu zdecydował się na odejście z klubu.
Około pięć miesięcy temu Hansen zasilił szeregi DL K'un City z drugiej ligi chińskiej, gdzie pełni ważną rolę. Do tej pory zagrał w 13 meczach i strzelił cztery gole. 31-latek ma jeszcze czas na powrót do Europy. Czy tak się jednak stanie? Czas pokaże.
***
Tekst powstał w ramach cyklu "Polska Piłka", w którym wspominamy m.in. piłkarzy biegających niegdyś po polskich boiskach, pamiętne mecze ligowe i przedstawicieli Ekstraklasy w Europie, a także nieco zapomniane już kluby z naszego kraju.

Dyskusja

Przeczytaj również