"W piłce trzeba jeszcze grać w piłkę". Wichniarek ostro o nowym nabytku Widzewa

Przemysław Wiśniewski został już zaprezentowany w barwach Widzewa Łódź. Transfer reprezentanta Polski zbiera jednak mieszane opinie. Swoje uwagi zgłosił między innymi Artur Wichniarek.
Widzew przeznaczył ponad 13 milionów euro na wzmocnienia podczas zimowego okienka. Nieco ponad trzy miliony pochłonęło sprowadzenie Przemysława Wiśniewskiego ze Spezii. Stoper podpisał umowę ważną do końca 2030 roku.
Swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi tego transferu podzielił się Artur Wichniarek. Były kadrowicz ma ostrożne podejście do umiejętności pięciokrotnego reprezentanta. Podkreśla, że to piłkarz niepozbawiony wad.
- Szybki jest. Ale w piłce szybkość to nie wszystko. W piłce trzeba jeszcze grać w piłkę. A Przemek nie mógł już wejść na świetny poziom, który pokazał z Holandią - stwierdził Wichniarek.
- Moim zdaniem to nie jest zawodnik, który w pojedynkę rozwiąże problemy Widzewa w defensywie. Może będzie liderem. W Górniku funkcjonował dobrze, bardzo dobrze - dodał.
- To piłkarz na Ekstraklasę. Nie na ligi TOP5. Z jedną nogą - nawet jeżeli ona jest dobra - to można, ale do pewnego poziomu - podsumował w Kanale Sportowym.
Widzew wróci do rywalizacji w Ekstraklasie w najbliższą sobotę (31.01). Pierwszym rywalem Łodzian będzie Jagiellonia.