Weteran Premier League zataił chorobę serca. Szokujące wyznanie
Były piłkarz West Hamu grał z chorobą serca. Gdy odwiesił buty na kołek, wszystko wyznał.
Cheikhou Kouyate przeszedł na sportową emeryturę pod koniec maja. W trakcie kariery zapracował na status weterana Premier League.
Senegalczyk grał w West Hamie, Crystal Palace czy Nottingham Forest. Sporą część kariery spędził także w Anderlechcie.
Po odwieszeniu butów na kołek 36-latek ujawnił zaskakującą informację. Przyznał, że przez całą karierę zmagał się z chorobą serca, którą zataił przed bliskimi.
- Cierpię na problem z sercem od urodzenia. Grałem z nim. W Anglii było to monitorowane co sześć miesięcy. Przechodziłem badania lekarskie w West Hamie, Crystal Palace i Nottingham Forest. (…) Lekarze zawsze zwracali mi uwagę, ale ja brałem odpowiedzialność na siebie. Podpisywałem dokumenty ubezpieczeniowe, w których było napisane, że wszystko, co może mi się przydarzyć, będzie z mojej winy - zaczął.
- Problem pojawia się na dużej wysokości. Jeśli gram w upale, boli mnie to potwornie, zarówno w trakcie meczu, jak i po nim. To uczucie przypomina kolkę i trwa około pięciu minut, a następnie ustępuje. Kiedy się pojawia, po meczu mam bolesne skurcze. Po 24 godzinach wszystko mija. Nigdy nic nie powiedziałem. Nie chciałem, żeby zmuszono mnie do wcześniejszego zakończenia kariery. Nigdy nie powiedziałem o tym rodzinie, nawet lekarzom reprezentacji. Nie wiedzieli o moim problemie - dodał.
Po zakończeniu kariery Kouyate zajmie się szkoleniem. Jak wyznał, Anderlecht wyciągnął do niego pomocną dłoń, proponując mu posadę.