Wiadomo, co dolega Pietuszewskiemu. Trener Porto zabrał głos
Oskar Pietuszewski w niedzielę zdobył bramkę w spotkaniu FC Porto z Moreirense. W drugiej połowie opuścił jednak boisko z grymasem bólu na twarzy. Francesco Farioli ujawnił, co dokładnie dolega skrzydłowemu.
Skrzydłowy w ostatnich tygodniach coraz śmielej poczyna sobie w drużynie "Smoków". W ostatnich meczach ligowych z Benficą i Moreirense wychodził w pierwszym składzie i zdobywał bramki.
W niedzielę musiał jednak opuścić boisko w drugiej połowie. W 55. minucie przykucnął na murawie i poprosił o pomoc sztabu medycznego.
W portugalskich mediach pojawiły się informacje o kontuzji mięśniowej piłkarza. Na szczęście wszystko wskazuje na to, że nie są one prawdziwe.
Głos ws. Polaka zabrał na konferencji prasowej trener Porto, Francesco Farioli. Przyznał on, dlaczego Pietuszewski poprosił o zmianę.
- Trzy, cztery dni temu miał infekcję wirusową i problemy żołądkowe. W przerwie poczuł się źle, przez co musiał zejść z boiska - przekazał Farioli.
Wygląda więc na to, że powodów do zmartwień nie powinien mieć Jan Urban. Wręcz przeciwnie - piłkarz znów udowodnił, że zasługuje na powołanie i debiut w seniorskiej kadrze.