Widzew bez triumfu, fatalna seria trwa! Urbański bohaterem Górnika

Kacper Urbański huknął nie do obrony i został bohaterem Górnika Zabrze w meczu z Widzewem Łódź! Lider PKO BP Ekstraklasy wyszarpał remis 1:1 i utrzymał pierwsze miejsce na szczycie tabeli. Gospodarze zanotowali natomiast dziesiąty występ z rzędu bez triumfu.
Widzew Łódź wpadł w ogromny kryzys i nie wygrał żadnego z ostatnich dziewięciu spotkań. Na właściwe tory chciał wrócić w piątek, lecz zadanie przed nim stojące nie było łatwe, bo grał z Górnikiem Zabrze.
Zespół prowadzony przez Mateusza Stolarskiego odważnie ruszył na rywala, co poskutkowało zablokowanym strzałem Mariusza Fornalczyka. Chwilę później tuż obok słupka uderzył z kolei Giannis Papanikolaou.
Defensywa gości została skruszona w 16. minucie. Po wrzutce z narożnika do siatki trafił Karol Świderski. Widzew objął prowadzenie 1:0.
Gospodarze próbowali pójść za ciosem, lecz brakowało im wykończenia. W dogodnych sytuacjach mylili się bowiem Emil Kornvig i Darian Males. Na tym złe wieści się jednak nie kończyły. W międzyczasie boisko z powodu groźnej kontuzji musiał bowiem opuścić Mariusz Fornalczyk.
Zmarnowane okazje po stronie Widzewa zemściły się na nim w 40. minucie. Nie do obrony uderzył Kacper Urbański. Pomocnik strzelił na 1:1.
W drugiej połowie stroną groźniejszą był Górnik. Świetnie między słupkami spisywał się jednak Bartłomiej Drągowski. Bramkarz zatrzymał strzał Petera Federico. Jedynie w słupek trafił zaś Malthe Hojholt. Kilka chwil później defensorzy zablokowali też uderzenie Maksyma Chłania.
Mecz rozgrywany w Łodzi zakończył się remisem 1:1. Dużo szczęśliwszy będzie jednak Górnik, który utrzymał pozycję lidera PKO BP Ekstraklasy. Widzew zaliczył z kolei dziesiąty występ bez triumfu z rzędu.