Widzew pobił rekord, a on wypadł ze składu. Kadrowicz mówi szczerze. "Musi się przestawić"
Osman Bukari rozczarowuje po transferze do Widzewa Łódź. Głos w sprawie kolegi z drużyny zabrał Przemysław Wiśniewski, który dał do zrozumienia, że problemem reprezentanta Ghany może być odpowiednie podejście.
Widzew rozbił skarbonkę podczas zimowego okienka. Łodzianie pobili rekord Ekstraklasy - 5,5 mln euro kosztował Osman Bukari. Skrzydłowego ściągnięto z Austin FC.
Reprezentant Ghany jednak bardzo rozczarowuje. Uzbierał pięć występów, ale ani nie strzelił gola, ani nie zanotował asysty. Co więcej, w ostatnich dwóch meczach nawet nie podniósł się z ławki.
Problemem 27-latka nie są umiejętności, ale przede wszystkim nastawienie do spotkań. Przemysław Wiśniewski wskazał, że Bukari powinien inaczej traktować Ekstraklasę.
- Za tyle też się płaci za zawodnika, żeby od razu wskoczył do składu i robił robotę. U Usmana widać przede wszystkim grę 1 na 1, szybkość. On to wszystko ma. Tylko, że czasem trafia na takiego przeciwnika, co nie odpuści go na krok - powiedział dla TVP Sport.
- W MLS-ie zapewne się trochę inaczej gra niż w Polsce i myślę, że tutaj liga jest bardziej fizyczna. Czy techniczna? Tego nie wiem, nie grałem, ale na pewno fizyczność tutaj jest górująca. On po prostu musi się bardzo mocno przestawić na to, że tu jednak będzie miał te kostki zadrapane. że gdzieś go to będzie bolało po meczu, a nie takie... Więc ja myślę, że on z tygodnia na tydzień będzie coraz lepszy - dodał reprezentant Polski.
Postacią kontrastującą z Bukarim ma być Lukas Lerager. To właśnie Duńczyk został przez Wiśniewskiego określony mianem nowego zawodnika, który wniósł najwyższą jakość.
Najbliższym rywalem Widzewa będzie Górnik Zabrze. Spotkanie zaplanowano na 22 marca.