Wieczór niespodzianek w pucharach. Wstydliwa wpadka Ajaksu, Sunderland blisko kompromitacji

W czwartkowy wieczór w europejskich pucharach było sporo niespodzianek. Ajax Amsterdam przegrał z Hajdukiem Split 1:2, Sunderland męczył się z drugoligowym Torreense, lecz ostatecznie wygrał 2:1. Co więcej, Egnatia sensacyjnie zremisowała z Midtjylland 1:1, punktami podzieliły się także Universitatea Craiova oraz Getafe - również było 1:1.
Torreense - Sunderland
Jako pierwszy do siatki trafił Sunderland. W 24. minucie Timur Tuterov zdobył bramkę, lecz nie została ona uznana. Sędzia skorzystał z systemu VAR i dopatrzył się przewinienia piłkarza angielskiego klubu.
Drugoligowiec z Portugalii odpowiedział na akcję rywali w 37. minucie. Volnei posłał przepiękne uderzenie sprzed pola karnego, strzelając na 1:0.
W 68. minucie Sunderland wreszcie się doczekał i doprowadził do wyrównania. Na listę strzelców wpisał się Jules Ahoka. Remis w dalszym ciągu byłby jednak sensacją.
Anglicy długo się męczyli, lecz ostatecznie wyszarpali zwycięstwo. W trzeciej minucie doliczonego czasu gry Noah Sadiki huknął na miarę trzech punktów.
Hajduk Split - Ajax Amsterdam
Hajduk Split postawił na własnym obiekcie twarde warunki i w 37. minucie za sprawą trafienia Abdoulie Sanyanga wyszedł na prowadzenie. W 53. minucie Davy Klaassen strzelił na remis.
O końcowym rezultacie przesądziła akcja z 57. minuty. Hajduk szybko się zmobilizował po stracie gola i natychmiast odpowiedział. Zwycięską bramkę zdobył Martin Soticek.
Egnatia - Midtjylland
W wyjściowym składzie Duńczyków znalazł się Mileta Rajović. To gospodarze wyprowadzili jednak pierwszy cios. W 26. minucie do bramki trafił Ildi Gruda.
Zaledwie kilka chwil później Gue-Sung Cho strzelił na remis. Na tym koniec. Midtjylland nie zdołało odwrócić losów starcia i zgubiło punkty.
Universitatea Craiova - Getafe
Rumuńska ekstraklasa i La Liga to bez wątpienia dwa różne światy. Czwartkowy mecz pokazał jednak, że pewne różnice da się przeskoczyć.
W 59. minucie bramkę dla gospodarzy zdobył były gwiazdor Śląska Wrocław, Assad Al Hamlawi. Universitatea Craiova prowadziła przez lwią część meczu.
Getafe odpowiedziało dopiero w 81. minucie. Do siatki trafił Nemanja Gudelj, który uratował swój zespół przed kompromitacją.