Wieczysta postraszyła Jagiellonię. Reakcja była piorunująca
Jagiellonia Białystok wróciła na dobre tory. Drużyna Adriana Siemieńca wygrała na wyjeździe z Wieczystą Kraków 3:1.
Jagiellonia w ostatnich tygodniach była kiepsko dysponowana, ale wygląda na to, że kryzys jest za nią. W poprzedniej kolejce wygrała z Wisłą Płock 1:0, a w środku tygodnia rozbiła Lechię 6:0 z Pucharze Polski. Teraz wygrała w Krakowie.
Jagiellonia objęła prowadzenie już w 8. minucie. Gola z rzutu karnego strzelił Jesus Imaz. Wcześniej piłkę ręką w swojej szesnastce zagrał Lucas Piazon. Dla Hiszpana był to setny ligowy gol w barwach klubu z Białegostoku.
Napór gości trwał, ale Wieczysta miała w bramce znakomicie dysponowanego Kochalskiego. Reprezenant Polski bronił po groźnych strzałach Dimitrisa Rallisa czy Ousmane Sowa.
Wieczysta doczekała się swojej sytuacji w doliczonym czasie pierwszej połowy. Lisandro Semendo wyprzedził wychodzącego z bramki Sławomira Abramowicza, a piłka po jego strzale trafiła w poprzeczkę.
Druga połowa rozpoczęła się od show Kochalskiego, który zaliczył trzy znakomite parady pod rząd. Bramkarz Wieczystej skutecznie interweniował po strzałach Sowa, Kajetana Szmyta i Bartłomieja Wdowika.
Z czasem ożywili się gospodarze. Na ich nieszczęście kiepsko dysponowany był Efthymios Koulouris, który marnował sytuację za sytuacją. Greka wyręczył Duje Dujmović, który w 72. minucie trafił po rzucie rożnym.
Wieczysta uwierzyła, że może wygrać, atakowała, prowokowała zamieszanie pod bramką Abramowicza i nagle... straciła gola. W 80. minucie po akcji Andersa Klynge i Jesusa Imaza do bramki trafil Nik Prelec. Słoweńcowi pomogli... obrońcy gospodarzy, którzy kompletnie odpuścili krycie.
Jeśli gospodarze marzyli o odrobieniu strat, to ich nadzieje szybko zostały rozwiane w 84. minucie. Zwycięstwo Jagiellonii przypieczętował Bernardo Vital.
Dla Wieczystej to trzecia ligowa porażka z rzędu. Na razie jest szesnasta w tabeli. Jagiellonia przesunęła się na dziewiąte miejsce.