Wieczysta zlała Wisłę Płock! Kuriozalny gol beniaminka! [WIDEO]
Wieczysta Kraków nie dała większych szans Wiśle Płock. Beniaminek wygrał 2:0 (1:0) w meczu domowym, którego przebieg kontrolował niemal w całości.
Początek spotkania nie wyglądał spektakularnie dla żadnej ze stron. W 20. minucie niezłą okazję miała Wisła, ale Sekulski uderzył nieczysto po podaniu od Akere. Dzięki temu Kochalski spokojnie interweniował.
Niedługo później szansę zmarnował Pestka, który głową uderzył nad poprzeczką. W 34. minucie goście popełnili jednak duży błąd przy swoim rzucie rożnym. Stracili piłkę pod polem karnym rywala, a Piazona i De la Rosy nikt nie potrafił zatrzymać. W końcowym etapie Hiszpan podał do Brazylijczyka, a ten lekkim strzałem pokonał Leszczyńskiego.
Odpowiedź Płocczan mogła przyjść po kolejnej akcji Akere z Sekulskim, ale napastnik nie był w stanie zamknąć podania. Jednocześnie gospodarzom sprzyjało nieco szczęścia, bo niefrasobliwe wyjście Kochalskiego ostatecznie nie przyniosło żadnych negatywnych skutków.
Po zmianie stron Wieczysta znów pokazała, że jest zespołem konkretniejszym. Beniaminek mógł podwyższyć prowadzenie, lecz Leszczyński kapitalnie odbił główkę Djermanovicia. Następnie pomylił się De la Rosa.
Na pół godziny przed końcem Wisła nieco się ożywiła, jednak ataki Hamulicia nie przyniosły efektu. Zamiast tego Krakowianie zdobyli drugą bramkę. W 68. minucie Semedo ściął w swoim stylu i strzałem na dalszy słupek poskromił Leszczyńskiego. 2:0.
W 74. minucie bramkarz Wisły odbił uderzenie Dankowskiego. W 86. zaś wyciągnął piłkę z siatki po próbie Białka, chociaż gola nie uznano. Na wcześniejszym etapie akcji Hiszpański został uderzony w twarz przez rywala, a następnie wpadł w Leszczyńskiego. Sędzia odgwizdał więc rzut wolny dla gości.
Niedługo później Kochalski znów źle zagrał nogami, ponownie jednak bez konsekwencji. W doliczonym czasie gry jeszcze większy błąd popełnił Leszczyński. Golkiper wyszedł do długiego podania Piazona, minął się z piłką, a Semedo trafił do pustej bramki. Nokaut.
Wieczysta wygrała aż 3:0 (1:0) i w tym momencie wydostała się ze strefy spadkowej Ekstraklasy. Wisła zajmuje 11. miejsce.