Wielka kontrowersja w Ekstraklasie! Dwie piłki na boisku i... gol! [WIDEO]
![Wielka kontrowersja w Ekstraklasie! Dwie piłki na boisku i... gol! [WIDEO]](https://pliki.meczyki.pl/original/655/6aee124df0987.jpg)
Do zaskakującej sytuacji doszło w piątkowym meczu Ekstraklasy. Wisła Płock zdobyła bramkę, która została uznana, chociaż na boisku znajdowały się dwie piłki. Prośby Motoru Lublin, aby wstrzymać grę, nie zostały wysłuchane.
Motor prowadził od 2. minuty, kiedy gola strzelił Bartosz Bereszyński. W 31. trafił jednak Afonso Silva, dzięki czemu Wisła wyrównała.
W 33. "Nafciarze" wysunęli się na prowadzenie. Bramkę zdobył Olaf Kobacki, drugą asystę zanotował Samuel Akere. Problem w tym, że temu golowi towarzyszyła spora kontrowersja.
Podczas akcji Wisły na boisku znajdowały się dwie piłki, co zawodnicy Motoru wyraźnie sygnalizowali. Mimo tego gra nie została przerwana, chociaż druga z piłek znajdowała się bardzo blisko pola karnego Lublinian.
W finałowej fazie ataku Żan Rogelj wybił tę futbolówkę, a Akere podał do Kobackiego. Motor chwilę protestował, jednak sędzia Marcin Kochanek zdania nie zmienił.
Czy bramka dla Wisły powinna zostać uznana?
- TAK25%
- NIE75%